Kasia Cerekwicka jest załamana. "Pozostały nakład do niszczarki"
Kasia Cerekwicka blisko dwie dekady temu królowała na polskim rynku muzycznym. Teraz sytuacja ma się zgoła odmiennie. Artystka zdradziła ostatnio, co ją spotkało i jak wyglądają brutalne realia branży.
Kasia Cerekwicka zaczynała profesjonalną przygodę z muzyką na przełomie wieków. Jej kariera wystrzeliła wraz z przebojem "Na kolana" z 2006 r. Niedługo przyszły kolejne hity, w tym "Zostań" i "S.O.S.".
Rozwiąż quiz o wakacyjnych hitach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Za ich sprawą wokalistka i autorka tekstów stała się wielkoformatową gwiazdą na rodzimym rynku muzycznym. Jedną z największych. Jednak z każdym kolejnym albumem mówiło się o niej mniej.
Kasia Cerekwicka szczerze o branży
Kasia Cerekwicka cały czas nagrywa i koncertuje, ale jej twórczość nie wzbudza już tak dużego zainteresowania, jak jeszcze kilkanaście lat temu. Artystka w ostatnim wpisie w mediach społecznościowych stwierdziła, że ostatni album z 2020 r. – "Pod skórą" – okazał się "porażką". Nie ze względu na jakość piosenek, ale ze względu na słabe wyniki sprzedaży.
Płyta niestety przegrała z ówcześnie panującą sytuacją, a mnie zabrakło siły na promocję i walkę z trudną w tamtym czasie rzeczywistością. Do dziś zastanawiający wydaje się fakt, że z obserwujących mnie tutaj osób tak niewiele zdecydowało się na zakup mojej muzyki. Czy było/jest mi z tego powodu przykro? Tak, bo włożyłam w tę płytę ogrom pracy i emocji! Na szczęście, jeśli chodzi o porażki, życie w tym temacie nieźle mnie już zaprawiło – przyznała bez ogródek Kasia Cerekwicka.
Zobacz także: Maryla Rodowicz wcale tego nie kryje. „Powinniśmy się rozstać”
"Wraz z nią znika cząstka mnie"
W dalszej części wpisu Kasia Cerekwicka zwróciła uwagę na jeszcze jedną kwestię – to, że coraz mniej słuchaczy sięga po fizyczne nośniki. Przez to, jak oceniła, "wydawanie płyt CD w dzisiejszych czasach nie opłaca się ani wytwórniom, ani producentom, ani tym bardziej artystom".
Dodała, że jej płytę w sklepach będzie można kupić tylko do końca września, bo potem krążki trafią do niszczarki.
Wydawanie płyt CD w dzisiejszych czasach nie opłaca się ani wytwórniom, ani producentom, ani tym bardziej artystom. Zabiła nas wszechobecna "cyfra" i digital. Żywię jednak nadzieję, że są pośród was jednostki, które doceniają fizyczną wartość płyty i zakupią choć kilka sztuk, zanim pozostały nakład trafi do niszczarki, bo właśnie tam trafi. Do końca miesiąca płyta będzie jeszcze dostępna w niektórych sklepach, potem znika, a wraz z nią cząstka mnie – zdradziła Kasia Cerekwicka.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!