Kozidrak drży o swój dom w Hiszpanii. To jego poprosiła o pomoc
Beata Kozidrak jest w posiadaniu posiadłości w Hiszpanii. Często odwiedza ją, kiedy akurat ma przerwę od koncertowania. Ostatnio jednak zaczęła bać się o jej utratę. Obawy są na tyle duże, że postanowiła poprosić o pomoc. Adresat prośby jest zaskakujący.
Beata Kozidrak zaczęła działalność muzyczną w latach 70. Od tamtej pory nie zwalnia tempa. Cały czas jest bardzo zajęta. Nie rezygnuje z koncertowania solo oraz z zespołem Bajm. Kiedy jednak zdarzy się, że ma wolną chwilę, to spędza ją w Hiszpanii. Swego czasu kupiła tam sporą posiadłość. Teraz jednak zaczęła obawiać się, że ją straci.
Zobacz także: Fanka przeszkodziła Blance w koncercie. Musiała interweniować ochrona
Kozidrak boi się utraty domu
Willa Kozidrak znajduje się w malowniczej Marbelli. Miała kosztować milion złotych i mieć około 100 metrów kwadratowych. Trzeba przyznać, że to pokaźna rezydencja. Do 2016 roku była w posiadaniu piosenkarki i jej męża, Andrzeja Pietrasa. Kiedy się rozstali, to posiadłość była przedmiotem sporu między nimi. Ostatecznie otrzymały ją córki pary. Jednak Beata Kozidrak często tam przyjeżdża i spędza urlop, wczasy czy po prostu czas wolny.
Mimo, że oficjalnie willa nie należy do Kozidrak, to przejmuje się ona jej losami. Ostatnio miała zacząć obawiać się tzw. “dzikich lokatorów”. Zajmują oni domy, które przez długi czas pozostają puste. Jeśli właściciel nie zgłosi zajęcia posiadłości w ciągu 48 godzin, to musi wejść na drogę sądową. Sprawa potrafi ciągnąć się przez wiele miesięcy, a tego piosenkarka wolałaby uniknąć. Jej grafik i tak jest wypełniony różnymi aktywnościami, w tym oczywiście koncertami, po brzegi.
Zobacz także: Nowe fakty o zdrowiu Jerzego Stuhra. „Jest już trochę gdzie indziej"
Byli partnerzy łączą siły
W związku z obawami, Beata Kozidrak postanowiła poprosić o pomoc. Skontaktowała się z byłym mężem. Razem z Pietrasem chcą zadbać o to, by z willą nie stało się nic złego. Połączyli swoje siły i wspólnie chcą założyć skuteczny monitoring oraz porządny system alarmowy. Mimo, że Kozidrak i Pietras nie są już małżeństwem, to potrafią dogadać się, jeśli mają wspólny cel.
Nie tylko razem pracujemy, ale też znamy swoich partnerów. Najważniejsze to ufać sobie i lubić się nawet po rozstaniu - mówiła Kozidrak o relacji z byłym mężem dla “Na Żywo”.
Beata Kozidrak nie ukrywa, że willa w Hiszpanii jest dla niej ważnym miejscem. Twierdzi, że to iście rodzinna posiadłość. Sama Marbella również wydaje się być bliska sercu piosenkarki. W końcu razem z Bajm nagrała piosenkę zatytułowaną właśnie “Marbella”. Znajduje się ona na albumie “Blondynka”.
To wciąż moje miejsce na ziemi, mój drugi dom. Wiążą się z nim wspomnienia, piękny, beztroski, wakacyjny czas. Jest ważny dla nas wszystkich. Kupiliśmy posiadłość wiele lat temu, to rodzinna piękna willa - zdradziła Beata Kozidrak.
Zobacz także: Konfrontacja gwiazd? Miley Cyrus i Selena Gomez wypuściły nowe single