Krzysztof Cugowski przerażony. "Ślepa, chora pogoń"
Przed nami Wszystkich Świętych - 1 listopada i Dzień Zaduszny - 2 listopada. Przemyślenia na temat przemijania i wspominania zmarłych ma Krzysztof Cugowski. W najnowszych wywiadzie były wokalista Budki Suflera nie krył przerażenia.
Zgodnie z kalendarzem liturgicznym Kościoła katolickiego we Wszystkich Świętych (1 listopada) wspomina się tych, którzy zostali zbawieni i są niebie. Zaś Zaduszki (2 listopada) to dzień poświęcony wszystkim zmarłym. W istocie jednak większość osób odwiedza groby swoich bliskich tego pierwszego dnia. Tak robi też Krzysztof Cugowski.
Rozwiąż quiz o największych hitach Budki Suflera. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe hity Budki Suflera. Te teksty musi znać każdy!
Krzysztof Cugowski o tradycji Wszystkich Świętych
Krzysztof Cugowski zastrzegał w rozmowie z "Kurierem lubelskim", że "dzień Wszystkich Świętych zawsze był obchodzony w jego rodzinie". Dodał, że "przed tym dniem odwiedza z rodziną cmentarze i jest też 1 listopada".
Ceniony 74-letni wokalista nie krył, że z wiekiem wspomniana tradycja "staje się tak bliska". Wyraził jednak obawy o jej przyszłość w Polsce. Wskazał:
Szczęśliwie tej tradycji jeszcze nikt nie próbuje zniszczyć. Mam jednak obawy, że i za to też niektórzy będą chcieli się wziąć. Na razie wciąż przestrzegamy takich zwyczajów, że o zmarłych źle się nie mówi, że szanujemy i dbamy o groby przodków. Wbrew pozorom to nie jest takie powszechne na świecie. Dobrze, więc że u nas jest to kultywowane. To chwalebne i należy to szanować.
Obawy byłego lidera Budki Suflera
W tym samym wywiadzie Krzysztof Cugowski podzielił się też spostrzeżeniami na temat przemijania. Były lider Budki Suflera ocenił, że o takich kwestiach większość nie rozmyśla za młodu, "bo i po co". Tłumaczył, że "smutne refleksje" przychodzą z wiekiem.
W pewnym wieku człowiek dostrzega już, ilu bliższych czy dalszych znajomych odeszło. Widzę to po sobie. W tej chwili nie ma miesiąca, abym nie dowiedział się o śmierci kogoś ze znajomych. Wtedy człowiek zaczyna dostosowywać się do faktu, że to święto staje się coraz istotniejsze, coraz bliższe, bo odchodzą osoby obok nas, w naszym wieku. Na to już nic nie można poradzić – oznajmił.
Krzysztof Cugowski wyjawił, że "kiedy człowiek patrzy, jak wszystko przemija, jak kruche jest ludzkie życie, to zaczyna mieć zupełnie inne podejście do wszystkiego, co go otacza".
Okazuje się wówczas, że wszystkie rzeczy tak zwane doczesne i ta ślepa, chora pogoń za nimi to wszystko w zetknięciu ze śmiercią przestaje mieć kompletnie jakiekolwiek znaczenie. Człowiek wówczas zmienia optyka. Zaczyna podchodzić do życia w zupełnie inny sposób. To jest jeden z elementów starości – podsumował 74-latek na łamach "Kuriera lubelskiego".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!