advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Krzysztof Zalewski latami nie znał swojego ojca. Zaskakujące, kim okazał się być

3 min. czytania
26.07.2024 15:53
Zareaguj Reakcja

39-letni Krzysztof Zalewski jest obecnie jedną z najjaśniej świecących gwiazd w polskiej muzyce. Jego historia zawodowa i prywatna jest jednak pełna wzlotów i upadków oraz zaskakujących zwrotów akcji niczym telenowela.

|
fot. Krzysztof Zalewski. wikimedia/ Wojciech Pędzich/Serecki/CC-BY-SA-4.0

Krzysztof Zalewski po raz pierwszy pojawił się na muzycznej mapie Polski w 2002 r. Wówczas jako 18-latek gustujący w metalu wygrał drugą edycję "Idola". Po dwóch latach zadebiutował z płytą "Pistolet", po czym słuch o nim zaginął na niemal 10 lat.

Rozwiąż quiz o złotych przebojach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Przyznał, że postanowił zrobić krok w cień i doszlifować jeszcze swój warsztat. Współpracował wtedy jako instrumentalista z Brodką czy Nosowską. Był też w grupach Japoto oraz Muchy. 

Po solowym powrocie w 2013 r. zmienił swój image i stylistykę muzyczną na lżejszego rocka i elektronikę. To się opłaciło. Takie kawałki jak "Początek", "Sobie i Wam" (oba z Męskim Graniem), "Miłość miłość", "Kurier" czy "Polsko" stały się przebojami.

Zobacz także: Hit lat 90. powstał w toalecie. Był inspirowany Led Zeppelin

Trudne chwile w dzieciństwie

Krzysztof Zalewski wychowywał się tylko z mamą, która była bibliotekarką. Jak przyznał, nie przelewało im się, ale jakoś sobie radzili. Niestety, kiedy miał 13 lat, dowiedział się, że jego mama miała guza mózgu. Kobieta walczyła z chorobą przez kolejne siedem lat.

Moment, gdy dowiedziałem się o jej chorobie, był jednym z najcięższych przeżyć w moim życiu. Ten obraz… Ja go nie mogę wymazać z głowy (...) Okazało się, że guz był duży, tak na granicy operowalności, więc była duża szansa, że zostanę sierotą – wspominał w programie "Mellina" na Esce Rock. 

Tak Krzysztof Zalewski poznał swojego ojca

Początkowo Krzysztof Zalewski nie wiedział, kto jest jego ojcem. Potem dowiedział się, że był owocem pozamałżeńskiej relacji cenionego aktora, scenarzysty i pisarza Stanisława Brejdyganta. Na łamach "Newsweeka" muzyk przyznał, że potem "nieraz widział ojca w telewizji, jak gra albo coś opowiada w programach kulturalnych".

Kiedy mama Zalewskiego zachorowała, jej przyjaciel pomógł chłopakowi odnaleźć ojca i skontaktować się z nim. Brejdygant z kolei zastrzegał, że wcześniej nie wiedział o istnieniu syna. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" stwierdził: 

To mój kolega Waldek Starczyński, z którym zdawałem do szkoły teatralnej, zawiadomił mnie o istnieniu Krzysia, a właściwie o tym, że jego matka śmiertelnie zachorowała. To było w 1997 r. i od tamtej pory, jak żeśmy się już zakolegowali, tośmy to utrwalali (relację – przyp. red.).

Co ciekawe, w programie "Mellina" Krzysztof Zalewski wyznał, że Brejdygant w istocie dowiedział się o synu pięć lat wcześniej. Zaczął wysyłać im jakieś niewielkie pieniądze, a także wyrażał chęć spotkania. Jednak wówczas mama nie powiedziała jeszcze Zalewskiemu, kto jest jego ojcem, bo usłyszała od swojego 8-letniego syna, że "jak będzie już duży, to znajdzie go i mu wpier****".

Bez urazy

Jednak kiedy Krzysztof Zalewski w końcu jako 13-latek poznał osobiście ojca, szybko przestał żywić do niego urazę. Po prostu cieszył się, że go ma

Im dalej w las, nasza relacja zaczęła być prawdziwsza (…). Kocham go, jest naprawdę świetnym kolesiem. Ma teraz 85 lat i im jest starszy, tym ma większy dystans do siebie – zdradził muzyk "Gazecie Wyborczej".  

Bardziej zżyli się ze sobą, kiedy Zalewski stracił mamę. Wtedy, jak powiedział 39-latek Esce Rock, "zaczęli jeździć na wakacje, zwiedzać świat, spędzać ze sobą dużo czasu". Dodał, że "wtedy tak naprawdę dopiero poznał" Brejdyganta.

Krzysztof Zalewski zyskał nie tylko ojca, ale też o 13 lat starszego brata, scenarzystę Igora Brejdyganta. Pierwszy raz spotkali się w 2002 r., ale dopiero dekadę później się do siebie zbliżyli. 

Kiedy szedłem na odwyk, okazało się, że Igor ma pewne doświadczenie w tym temacie. Przyszedłem po poradę i nagle okazało się, że mamy tyle wspólnych tematów. Że możemy sobie porobić żarty z ojca i jeszcze mamy wspólne uzależnieniowe tematy. Od tamtej pory zaczęliśmy się bardziej kumać i teraz nie ma takiego tygodnia, żebyśmy nie gadali ze sobą – powiedział w "Mellinie" artysta.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!