Magda Gessler ma już tego dość. "Nie ma większej nieprawdy!"
Program „Kuchenne rewolucje”, który prowadzi na antenie TVN-u Magda Gessler, stale przyciąga przed ekrany tłumy widzów. W sieci nie brakuje jednak głosów, sugerujących, że show restauratorki to ustawka. Jaka jest prawda? Gwiazda zabrała głos.
Magda Gessler należy do grona najbarwniejszych postaci w polskim show-biznesie. Rozpoznawalność popularna restauratorka zawdzięcza przede wszystkim programowi „Kuchenne rewolucje”, który prowadzi na antenie TVN-u począwszy od 2010 roku. Reality show doczekało się jak dotąd 29 sezonów. Obecnie jego nowe odcinki można oglądać w telewizji w każdy czwartek o 21:30.
Rozwiąż quiz o najpopularniejszych programach rozwrywkowych. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Do programu „Kuchenne rewolucje” zgłaszają się restauratorzy, którzy mają problem z utrzymaniem swoich lokali. Pomocy stara się im udzielić właśnie Magda Gessler. W ciągu czterech dni doświadczona w branży gwiazda dzieli się z właścicielami oraz personelem restauracji swoją wiedzą, a także pomaga im we wprowadzeniu w życie niezbędnych do dalszego funkcjonowania jadłodajni zmian. Kilka tygodni później Magda Gessler wraca do lokalu i sprawdza, czy przeprowadzona rewolucja się powiodła.
„Kuchenne rewolucje” to ustawka? Magda Gessler zabrała głos
Choć „Kuchenne rewolucje” goszczą na antenie już od niemal piętnastu lat, program wciąż oglądają tysiące widzów. Wielu z nich zasiada przed ekranem przede wszystkim ze względu na Magdę Gessler. Restauratorka słynie bowiem z dużej bezpośredniości i mobilizowania właścicieli do pracy z użyciem niekonwencjonalnych metod. Właśnie z tego powodu w sieci często pojawiają się głosy, że reality show jest wyreżyserowane, a spontaniczne reakcje Magdy Gessler to element ustawki. 71-latka odniosła się niedawno do tych plotek w w programie „Mellina”:
My dostajemy adres, gdzie robimy „Kuchenne rewolucje” 15 minut przed wyjazdem na plan. I dojeżdżamy do miejsca, które może być chińskim miejscem, gruzińskim miejscem, wietnamskim miejscem, jak było to w Białymstoku – nikt nic nie wie. Ja w umowie zastrzegłam, że nigdy nie chcę wiedzieć, dokąd jadę. Żeby nikt mnie nie posądzał, że jest jakaś ustawka, że za coś bierzemy pieniądze – wyjaśniła restauratorka w rozmowie z Marcinem Mellerem.
Zobacz także: Premiera nowej wersji „Moja i twoja nadzieja”. Cała Polska zagra ten utwór!
Podczas wywiadu z Marcinem Mellerem Magda Gessler zastrzegła, że nic, co widać na ekranie, nie jest robione „pod publikę”. „Jestem prawdziwa w tym wszystkim, nie ma gry. Wszyscy myślą, że to jest ustawione. Nie ma większej nieprawdy!” – przekonywała. Restauratorka zdradziła także pokrótce, co dzieje się zazwyczaj na planie „Kuchennych rewolucji”:
Po maksymalnie dwóch godzinach wchodzę z powrotem do kampera, gdzie wszyscy czekają na moje rozporządzenia, co mamy dalej robić: jaki ma być kolor ścian, jaką nazwę ma mieć restauracja, co będziemy jeść, menu. Jaki jest problem, co czuję, co będziemy robić następnego dnia, jaki jest plan na integrację. Powiem szczerze, że to dużo. Ale jeśli ktoś tego nie zobaczy, to trudno uwierzyć, bo trochę to pachnie jasnowidztwem – wytłumaczyła gwiazda.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!