Menadżer Led Zeppelin wykopał ich ze sceny. "Latały butelki po winie"
"Nie można mówić o muzyce rockowej lat 70 bez wspomnienia o Grand Funk Railroad" - pisał David Fricke na łamach magazynu "Rolling Stone". Po sukcesie debiutanckiego krążka zespół występował z międzynarodowymi gwiazdami, m.in. Led Zeppelin. Podczas ich wspólnego koncertu doszło do niemałej afery.
Psychodeliczny rock połączony z bluesem, reggae i heavy metalem. Ich koncerty trwały godzinami, wprowadzając słuchaczy w ekstazę. Nazywano ich pionierami hard rocka, choć oni sami nigdy nie identyfikowali się z tym gatunkiem muzycznym. Mowa o Led Zeppelin, jednym z najważniejszych zespołów w historii muzyki. Sprzedali około 300 mln płyt na całym świecie, z czego ponad 111 mln w samych Stanach Zjednoczonych.
Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Kino familijne PRL. Za 18/20 dajemy podróż za jeden uśmiech!
Po wydaniu swojej pierwszej płyty "Led Zeppelin I" ruszyli w trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych. Grand Funk Railroad zagrali jako ich support przed występem w Michigan. Cieszyli się tam ogromną popularnością, co nie spodobało się Peterowi Grantowi, wieloletniemu menadżerowi Led Zeppelin.
Mark Farner, wokalista Grand Funk Railroad, wyznał, że Grant uznał ich za zagrożenie i polecił, aby odłączyć im prąd podczas koncertu.
Nie graliśmy w stanie Michigan od naszych początków, a teraz graliśmy z Led Zeppelin. Przyszli więc nasi ludzie, kochali nas. "Zespół z Flint gra w Michigan". Wieści szybko się rozeszły. Zanim zaczęliśmy "Inside Looking Out", Peter Grant powiedział Terry’emu Knightowi, naszemu menadżerowi: "Odcinam im prąd, zabieraj swój zespół ze sceny" - mówił w "Beyond The Vibe Podcast".
Menadżer kazał im zejść ze sceny
Brak prądu uniemożliwił kontynuowanie koncertu. Muzycy nie wiedzieli, co mają zrobić. Po chwili na scenę wszedł ich menadżer, Terry Brewer.
Wyszedł Terry, podszedł do mikrofonu i powiedział: "Z powodu zobowiązań kontraktowych Grand Funk musi zejść ze sceny". I daje nam znaki: "Złaźcie ze sceny". Publiczność zaczęła wyć i rzucać butelki po winie, whiskey i piwie. Nie spodobało im się to — tłumaczył Mark Farner.
Redakcja poleca:Te hity są łudząco podobne. Nirvanę pozwano do sądu
Rok później wydali Grand Funk Railroad wydali swój drugi krążek "Closer to Home", który zajął 4. miejsce na liście najlepiej sprzedających się albumów w Stanach Zjednoczonych.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!