Muzycy z Deep Purple cały czas mają do siebie żal. "Nie istnieję dla niego"
Glenn Hughes był związany z Deep Purple przez kilka lat aż do rozwiązania zespołu w 1976 roku. Po rozpadzie formacji powrócił do swojego poprzedniego zespołu Trapeze. Mimo reaktywacji zespołu w kolejnej dekadzie basista nie zagrał już więcej z formacją. Co więcej, muzyk dalej ma żal do kolegów z byłego składu.
Glenn Hughes obecnie jest w trasie koncertowej. Z tej okazji muzyk odwiedził również nasz kraj i to aż dwa razy. Basista świętuje także 50-lecie jednej z najlepszych płyt Deep Purple, czyli "Burn", którą miał okazję współtworzyć. Artysta pełnił wówczas w zespole rolę basisty i wokalisty. Za mikrofonem zastępował bowiem Iana Gillana.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Glenn Hughes wciąż ma żal do członków Deep Purple
Jak się okazuje basista wciąż ma żal do byłych kolegów z Deep Purple. Relacje między muzykami są dalekie od dobrych, a o całej sytuacji artysta opowiedział w rozmowie z "Guitar Interactive". Muzyk ma żal do nich ze względu na ich niekulturalne zachowanie.
Zobacz także: Maryla Rodowicz grzmi na Polaków. „Jestem nieszczęśliwa”
Nigdy więcej nie odezwę się do żadnego z nich, po prostu dlatego, że byli nieuprzejmi. Zarówno Roger, Ian, jak i Gillan byli nieuprzejmi dla Davida [Coverdale'a] i dla mnie. W zasadzie miałem to gdzieś, bo wiedziałem, że od początku byli nieuprzejmi - powiedział Hughes w rozmowie z magazynem.
Glenn Hughes podkreśla również, że z jego strony było dużo dobrej woli, aby te relacje naprawić. Natomiast muzyk nie spotkał się z podobnym podejściem szczególnie ze strony Iana Gillana. "Przez ostatnie 40 lat próbowałem z nim nawiązać jakąś przyjaźń, ale ja i David Coverdale nie istniejemy dla niego. Życzę mu jak najlepiej, ale szkoda mi czasu na jego zachowanie" - dodał były członek Deep Purple.
Basista świętuje okrągłą rocznicę
Muzyk podczas trwającej właśnie trasy w całości gra jeden z albumów nagranych z Deep Purple. Basista w ten sposób świętuje 50-lecie krążka "Burn". Płyta nagrywana była pod koniec 1973 roku, natomiast premierę miała 15 lutego 1974. Zespół zarejestrował wydawnictwo w Szwajcarii w przewoźnym studiu The Rolling Stones.
Oprócz Glenna Hughesa album współtworzyli: David Coverdale, Ritchie Blackmore, Jon Lord oraz Ian Paice. Na "Burn" znalazło się osiem utworów, a w wersji rozszerzonej, wydanej z okazji 30 rocznicy płyty znalazło się pięć dodatkowych numerów.
Basista nagrał z Deep Purple jeszcze dwa albumy. Potem w 1976 zespół rozpadł się, a działalność wznowił dopiero osiem lat później, jednak już bez Hughesa.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!