Hit lat 80. powstał na złość Hołdysowi. Polacy go uwielbiali!
"Nie będę Julią" to jeden z czołowych przebojów z repertuaru grupy Wanda i Banda. Podobno przebój powstał "na złość" Zbigniewowi Hołdysowi... Jak do tego doszło?
- "Nie będę Julią" to jeden z najpopularniejszych utworów zespołu Wanda i Banda.
- Grupa formowała się na początku lat 80., kiedy Wanda Kwietniewska opuściła szeregi Lombardu.
- Za wielkim hitem, stał pewien spór...
W latach 80. zespół Wanda i Banda bił rekordy popularności. Utworzona w 1982 roku grupa powstała, gdy Wanda Kwietniewska opuściła szeregi Lombardu. Już po dwóch latach działania formacja wydała swój debiutancki album "Wanda i Banda", na którym znalazły się takie ponadczasowe przeboje, jak "Chcę zapomnieć", "Hi-Fi" czy "Nie będę Julią". Z tym ostatnim kryje się niesamowita historia.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Kobiety mają głos! Przekonaj się, czy znasz te rockmanki
Tak powstawał hit lat 80.
Jak podaje Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki, utwór "Nie będę Julią" powstał "na złość" Zbyszkowi Hołdysowi, który po kilku miesiącach współpracy z kompozytorem Wojciechem Trzcińskim postanowił odmówić mu współpracy i zająć się rockowymi brzmieniami...
Panowie poznali się w latach 70. w klubie "Medyk", kiedy Trzciński, jako gwiazdor "Piwnicy u Hohonia", pisał piosenki dla takich osobistości, jak Eliza Grochowiecka czy Piotr Fronczewski. Stworzony przez niego repertuar wygrywał liczne festiwale. W tym samym czasie Hołdys dopiero zaczynał karierę.
Sylwester z Dwójką. TVP ogłosiła zagraniczną gwiazdę wieczoru!
Zapraszałem Zbyszka do moich nagrań, żeby miał za co żyć. Wszystko układało się dobrze i bezkonfliktowo. Aż tu pewnego dnia 1981 r. Hołdys wymówił mi współpracę. To było już po pierwszych piosenkach "nowego" Perfectu – cytuje Trzcińskiego Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki.
Jak podaje Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki, Wojciech Trzciński miał usłyszeć słowa, które zapiekły go do żywego. "Dość tego prostytuowania się. Jestem teraz rockmanem" - powiedział Hołdys, co zdenerwowało kompozytora, który zawsze starał się pomóc koledze po fachu.
Nowopowstała grupa potrzebowała wielkiego hitu
Mniej więcej w tym samym czasie formujący się zespół Wanda i Banda szukał dla siebie muzycznego repertuaru. Janusz Laskowski, aktualny partner Wandy Kwietniewskiej, poprosił Trzcińskiego o stworzenie rockowego przeboju.
Nie pisałem do tej pory takiej muzyki, ale postanowiłem pokazać Hołdysowi, że prawdziwy zawodowiec, a za takiego się miałem, napisze wszystko — mówił Trzciński.
Współpraca zaowocowała powstaniem utworów "Hi-Fi" oraz "Nie będę Julią", które w późniejszych latach stały się sztandarowymi przebojami grupy Wanda i Banda. "Julię" nagrano w 1983 roku w szczecińskim studiu Polskiego Radia jako drugi singiel promujący debiutancką płytę zespołu.
Fanki Piaska jej nienawidziły! Wszystko przez ten plakat
Choć cała sesja przebiegła pomyślnie i już po pierwszej próbie Wanda i Banda mogłaby "puścić" utwór w świat, to Wanda Kwietniewska była nie do końca zadowolona ze swojego wokalu. Z pomocą przyszli realizatorzy dźwięku, którzy zaproponowali wokalistce użycie vocodera — urządzenia przetwarzającego ludzki głos.
To okazało się strzałem w dziesiątkę. Rockowy debiut Wojciecha Trzcińskiego otworzył drzwi do wielkiej kariery grupie Wanda i Banda, a Zbigniew Hołyds ciepło pogratulował sukcesu koledze.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!