advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Hit lat 80. powstał na złość Hołdysowi. Polacy go uwielbiali!

2 min. czytania
27.12.2024 12:10
Zareaguj Reakcja

"Nie będę Julią" to jeden z czołowych przebojów z repertuaru grupy Wanda i Banda. Podobno przebój powstał "na złość" Zbigniewowi Hołdysowi... Jak do tego doszło? 

Tak powstał hit lat 80.
fot. Piotr Kamionka/reporter/EastNews
  • "Nie będę Julią" to jeden z najpopularniejszych utworów zespołu Wanda i Banda.
  • Grupa formowała się na początku lat 80., kiedy Wanda Kwietniewska opuściła szeregi Lombardu.
  • Za wielkim hitem, stał pewien spór...

W latach 80. zespół Wanda i Banda bił rekordy popularności. Utworzona w 1982 roku grupa powstała, gdy Wanda Kwietniewska opuściła szeregi Lombardu. Już po dwóch latach działania formacja wydała swój debiutancki album "Wanda i Banda", na którym znalazły się takie ponadczasowe przeboje, jak "Chcę zapomnieć", "Hi-Fi" czy "Nie będę Julią". Z tym ostatnim kryje się niesamowita historia.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Kobiety mają głos! Przekonaj się, czy znasz te rockmanki

1/20 Kto wylansował piosenkę “Black Velvet”?

Tak powstawał hit lat 80.

Jak podaje Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki, utwór "Nie będę Julią" powstał "na złość" Zbyszkowi Hołdysowi, który po kilku miesiącach współpracy z kompozytorem Wojciechem Trzcińskim postanowił odmówić mu współpracy i zająć się rockowymi brzmieniami...

Panowie poznali się w latach 70. w klubie "Medyk", kiedy Trzciński, jako gwiazdor "Piwnicy u Hohonia", pisał piosenki dla takich osobistości, jak Eliza Grochowiecka czy Piotr Fronczewski. Stworzony przez niego repertuar wygrywał liczne festiwale. W tym samym czasie Hołdys dopiero zaczynał karierę.

Sylwester z Dwójką. TVP ogłosiła zagraniczną gwiazdę wieczoru!

Zapraszałem Zbyszka do moich nagrań, żeby miał za co żyć. Wszystko układało się dobrze i bezkonfliktowo. Aż tu pewnego dnia 1981 r. Hołdys wymówił mi współpracę. To było już po pierwszych piosenkach "nowego" Perfectu – cytuje Trzcińskiego Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki.

Jak podaje Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki, Wojciech Trzciński miał usłyszeć słowa, które zapiekły go do żywego. "Dość tego prostytuowania się. Jestem teraz rockmanem" - powiedział Hołdys, co zdenerwowało kompozytora, który zawsze starał się pomóc koledze po fachu.

Nowopowstała grupa potrzebowała wielkiego hitu

Mniej więcej w tym samym czasie formujący się zespół Wanda i Banda szukał dla siebie muzycznego repertuaru. Janusz Laskowski, aktualny partner Wandy Kwietniewskiej, poprosił Trzcińskiego o stworzenie rockowego przeboju.

Nie pisałem do tej pory takiej muzyki, ale postanowiłem pokazać Hołdysowi, że prawdziwy zawodowiec, a za takiego się miałem, napisze wszystko — mówił Trzciński.

Współpraca zaowocowała powstaniem utworów "Hi-Fi" oraz "Nie będę Julią", które w późniejszych latach stały się sztandarowymi przebojami grupy Wanda i Banda. "Julię" nagrano w 1983 roku w szczecińskim studiu Polskiego Radia jako drugi singiel promujący debiutancką płytę zespołu.

Fanki Piaska jej nienawidziły! Wszystko przez ten plakat

Choć cała sesja przebiegła pomyślnie i już po pierwszej próbie Wanda i Banda mogłaby "puścić" utwór w świat, to Wanda Kwietniewska była nie do końca zadowolona ze swojego wokalu. Z pomocą przyszli realizatorzy dźwięku, którzy zaproponowali wokalistce użycie vocodera — urządzenia przetwarzającego ludzki głos.

To okazało się strzałem w dziesiątkę. Rockowy debiut Wojciecha Trzcińskiego otworzył drzwi do wielkiej kariery grupie Wanda i Banda, a Zbigniew Hołyds ciepło pogratulował sukcesu koledze.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!