advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Chciał zostać drugim Cybulskim. Tak gwiazda lat 70. trafiła na dno

3 min. czytania
11.03.2026 11:47
Zareaguj Reakcja

11 marca 1950 r. na świat przyszedł Maciej Góraj – uznawany za jednego z najbardziej obiecujących aktorów młodego pokolenia w latach 70. W tę środę aktor, który chciał być mitem niczym Zbigniew Cybulski, obchodzi 76. urodziny. Dlaczego zrezygnował z kina i wyemigrował do USA? "Może gdyby nie sprawa rozwodu, moja kariera w Polsce inaczej by się potoczyła" – opowiadał niegdyś w wywiadzie.

Dlatego gwiazda PRL zrezygnowała z kariery
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe (Archiwum Fotograficzne Edwarda Hartwiga)
  • Maciej Góraj urodził się w 1950 r. Dziś, 11 marca 2026 r., obchodzi 76. urodziny.
  • Aktor z Łodzi zagrał m.in. w dramatach "Ciemna rzeka" i "To ja zabiłem".
  • Wyemigrował do USA, gdzie posługiwał się pseudonimem Michael Gooray.

Maciej Góraj u schyłku lat 80. postanowił zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę. W 1988 r. ceniony w środowisku aktor teatralny, telewizyjny i filmowy wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Porzucił karierę w Polsce i w pogoni za "amerykańskim snem" osiadł w Chicago. W tamtym momencie miał 39 lat, a na koncie – prestiżową Nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego i mnóstwo znakomitych ról.

Rozwiąż quiz o szlagierach sprzed lat. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Szlagiery sprzed lat. Przy 5. pytaniu wzruszenie murowane!

1/20 Kto wylansował utwór "Miłość ci wszystko wybaczy"?

Maciej Góraj chciał być jak Cybulski. Legenda PRL zrezygnowała z kina

Karierę rozpoczął wraz z początkiem lat 70., jeszcze jako student Wydziału Aktorskiego PWSFTviT w Łodzi. Zagrał pachołka w filmie historycznym Witolda Lesiewicza "Bolesław Śmiały" z 1971 r. Zaledwie dwa lata po debiucie został uhonorowany nagrodą dla młodych aktorów, przyznawaną przez magazyn "Ekran". Wszystko za sprawą kreacji Zenka Stankiewicza w dramacie "Ciemna rzeka" w reżyserii Sylwestra Szyszki.

Maciej Góraj ugruntował swoją wysoką pozycję w branży w 1974 r. Dał się wówczas poznać ogólnopolskiej publiczności jako Andrzej Galus, rzeczywisty zabójca Anny Barańczyk. Niepokojącą, tajemniczą i osobliwą sylwetkę stworzył na potrzeby kryminału Stanisława Lenartowicza "To ja zabiłem".

Piął się ku górze, aż w latach 80. zaczął mierzyć się z problemami finansowymi. "Podpisałem kontrakt na rolę za 700 tys. złotych. Mogłem kupić za te pieniądze poloneza. Ale gdy kończyłem film i dostałem honorarium, ten samochód kosztował już pięć milionów" – wspominał cytowany przez Rozrywka.wprost.pl.

Redakcja poleca

Z Polski do Hollywood. "Udzielałem się, gdzie tylko mogłem"

Z dnia na dzień aktor, który, jak podkreślał, chciał być takim mitem jak Cybulski, stał się bezrobotny, dlatego zdecydował się porzucić karierę w Polsce i za chlebem wyemigrował do USA. Mimo że nie znał języka angielskiego, nie poddawał się. Według cytowanego źródła na początku pracował fizycznie. Sprzedawał witaminy, sprzątał, a nawet pracował za kulisami wielkich, hollywoodzkich produkcji.

Dotknąłem filmu amerykańskiego również od strony obsługi. Trafiłem na plan "The Haunted Mansion" - duża produkcja z Eddiem Murphym, który miał tam swoje kaprysy. Nie myślałem tylko o tym, że tu będę artystą. Ale udzielałem się, gdzie tylko mogłem – opowiadał z kolei dla Onetu.

Jego żona razem z dwójką dzieci została w kraju. Po kilkunastu latach małżeństwo podjęło decyzję o rozwodzie. W rozmowie z Onetem wspominał: "Może gdyby nie sprawa rozwodu, moja kariera w Polsce inaczej by się potoczyła".

W ostatnich latach zagrał m.in. w serialu "Ranczo" i filmie "Smoleńsk".

Źródła: ZlotePrzeboje.pl, Rozrywka.wprost.pl, FilmPolski.pl, Kultura.onet.pl