Stworzył arcydzieło lat 70. Ten reżyser pokochał polski film
Swego czasu Andrzej Wajda podkreślał, że Hollywood umiejętnie wykorzystuje elementy kina popularnego. Zdaniem filmowca amerykańscy reżyserzy doskonale prowadzą historię, decydują, kiedy widz ma się śmiać, a kiedy płakać. Paradoks polega jednak na tym, że to twórczość polskiego mistrza stała się inspiracją dla cenionego w środowisku reżysera z USA – Martina Scorsese.
- Andrzej Wajda uważał Hollywood za dobry przykład kina popularnego.
- Martin Scorsese zainspirował się polskim mistrzem, tworząc "Taksówkarza".
- Film "Popiół i diament" doceniła międzynarodowa publiczność.
Andrzej Wajda w archiwalnym wywiadzie dla "Sight and Sound" z 1985 r. zauważył, że Hollywood jest doskonałym przykładem kina popularnego. Ponad dwadzieścia lat później, w 2008 r., w rozmowie z The British Film Institute (BFI) podzielił się – jak wskazywał – swoją oryginalną opinią, zauważając: "Amerykanie uważnie oglądali nasze filmy i dostrzegali w nich istotę kina – świetnie wykorzystali europejskie style filmowe".
Rozwiąż quiz o filmach hollywoodzkich. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe hity Hollywood. Rozpoznaj je po jednym kadrze!
Sekret amerykańskiego snu. Hollywood pod wpływem europejskich mistrzów
"My, europejscy reżyserzy, nigdy nie nauczyliśmy się amerykańskiej lekcji, jak opowiadać historie w kinowy sposób, tak aby widz śmiał się i płakał zgodnie z naszą wolą" – opowiadał w cytowanym wywiadzie Andrzej Wajda. Przykładowo twórczość filmowca z Suwałk zainspirowała legendę kina – Martina Scorsese, laureata Oscara za "Infiltrację".
Martin Scorsese rozpoczął karierę na początku lat 60., natomiast pełnometrażowy debiut zrealizował dopiero w 1967 r. Dekadę później nakręcił kultowego "Taksówkarza" (ang. "Taxi Driver"). Do współpracy zaprosił Roberta De Niro, dla którego to postać Travisa Bickle była pierwszą, większą rolą. Na planie wystąpiła także trzynastoletnia Jodie Foster (jako Iris "Easy" Steensma).
Wyznanie Scorsese. Tak "Popiół i diament" wpłynął na "Taksówkarza"?
Wiele wskazuje na to, że to własnie mistrz z kraju nad Wisłą, Andrzej Wajda, zainspirował amerykańskiego reżysera. Polak jeszcze w latach 50., a dokładnie w 1958 r. zaprezentował publiczności dramat "Popiół i diament". Czarno-białym filmem ze Zbigniewem Cybulskim zachwycił się nie tylko Martin Scorsese, ale i międzynarodowa publika. Produkcję doceniono na rozlicznych festiwalach za kunszt artystyczny i możliwość dwuznaczych interpretacji.
Wiele lat temu odwiedziłem Scorsese w jego nowojorskim biurze. Powiedział mi, że kiedy zaczynał kręcić "Taksówkarza", pokazał swojej ekipie "Popiół i diament". W Polsce bardzo dobrze znamy filmy amerykańskich mistrzów kina, ale co z tego wynika? Niewiele – spuentował dla cytowanego źródła Andrzej Wajda.
Źródła: ZlotePrzeboje.pl, "Sight and Sound", Bfi.org.uk, Imdb.com, FilmPolski.pl.