Hit lat 80. nadal powoduje ciarki. Polacy pamiętają ból tych wydarzeń
Hit lat 80. na dobre zapisał się na kartach historii muzyki polskiej. Nic dziwnego, bo prosta melodia ma poruszający tekst, który opisuje tragiczne wydarzenia PRL. Chodzi o brutalne ostrzelanie pracowników stoczni w Gdyni 17 grudnia 1970 roku.
- Hit lat 80. mówi o bolesnych wydarzeniach z PRL.
- Polacy do dziś pamiętają krwawe zdarzenia z grudnia 1970 roku.
- To jeden z najsłynniejszych polskich protest songów. Oto jego historia.
Choć jest to ballada nawiązująca do jednego z najważniejszych wydarzeń w historii PRL, śmiało można nazwać ją ponadczasowym hitem. Wszystko z powodu echa, jakim się odbiła. To jeden z najważniejszych polskich protest songów. Manifest i wspomnienie chłopaka, który stał się symbolem ofiar Grudnia 1970.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz o PRL. Jeśli pamiętasz stan wojenny, musisz mieć 17/20 punktów!
Utwór, o którym mowa to "Ballada o Janku Wiśniewskim", której tekst napisał polityk i działacz opozycji PRL Krzysztof Dowgiałło. Autorem muzyki do hitu lat 80. jest pieśniarz Mieczysław Cholewa. Jednak najbardziej znaną wersję piosenki (m.in. z polskich filmów) skomponował Andrzej Korzyński.
To on był prawdziwym Jankiem Wiśniewskim
Choć tytuł ballady nawiązuje do postaci Janka Wiśniewskiego, w rzeczywistości chodzi o innego mężczyznę zastrzelonego przez żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego. Był nim Zbigniew Godlewski, pracownik Zarządu Portu Gdynia, który został zabity w drodze do pracy. Miał tylko 18 lat.
Robotnicy obecni podczas zdarzenia, położyli chłopaka na drzwiach i zanieśli pod miejski urząd w Gdyni. Tam lekarz stwierdził zgon. Zdjęcia z rannym mężczyzną niesionym ulicami miasta, są dziś ikoniczne i stanowią symbol krwawych wydarzeń z lat 70. Symboliczny marsz został ukazany m.in. w filmie Antoniego Krauzego pod tytułem "Czarny czwartek", "Psy" czy "Człowiek z żelaza".
Telegram, że Zbyszek nie żyje, otrzymaliśmy następnego dnia. Wszystko widział jego kolega Kazik. Nie mogliśmy się niczego dowiedzieć. Telefony były zablokowane, milicja nie wpuszczała na pocztę - wspominał Eugeniusz Godlewski, ojciec zabitego chłopaka, w Gazecie Lubuskiej w 2009 roku.
Redakcja poleca:Hit lat 60. wciąż powoduje gęsią skórkę. Polacy go kochają
Hit lat 80. mówi o historii PRL
Jak powstał tekst "Ballady o Janku Wiśniewskim"? Okazuje się, że w tytule pada imię i nazwisko fikcyjnej postaci, ponieważ autor słów miał usłyszeć w pobliżu stoczni krzyki. "Zabili Janka!" - dochodziło z okolicy. Mężczyzna nie znał nazwiska zabitego chłopaka. Podobno w oddali padło nazwisko "Wiśniewski". W ten sposób powiązał je z ofiarą.
Na drzwiach ponieśli go Świętojańską, / Naprzeciw glinom, naprzeciw tankom. / Chłopcy stoczniowcy - pomścijcie druha! / Janek Wiśniewski padł! - brzmi fragment tekstu ballady z lat 80.
Podczas wydarzeń z grudnia 1970 roku zginęło blisko 40 osób. Tysiąc zostało rannych, a zatrzymanych ponad 3 tysiące.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!