Ta płyta miała uderzać w milicję. "Wal mocno"
Marek Jackowski zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskiego rocka. Skomponował muzykę do wielu nieśmiertelnych przebojów z repertuaru Maanamu. Razem z Korą wylansował wydawnictwo “O” z 1982 roku. Legendarny krążek powstawał w trzecim miesiącu stanu wojennego. “Zatrzymywały nas patrole”, wspominał przed laty.
Gdyby żył, obchodziłby dziś 78. rocznicę urodzin. Marek Jackowski przyszedł na świat 11 grudnia 1946 roku w Starym Olsztynie. Stawiał pierwsze kroki w branży muzycznej w połowie lat 70. XX w. Wkrótce do zespołu Sensacyjna Grupa Okazjonalna dołączyła ówczesna żona gitarzysty Olga Jackowska. Kilka lat później Polacy mieli poznać wokalistkę pod pseudonimem Kora.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Królowe muzyki lat 90. Jeśli tuptałeś wtedy na parkiecie, zgarniesz 20/20
Marek Jackowski odpowiadał za hity Maanamu
Artyści przemianowali kapelę SGO na Maanam i właśnie pod tą nazwą wystąpili podczas 18. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. W ramach konkursu „Premier” otrzymali wyróżnienie za utwór „Boskie Buenos”, który rozpoczął pasmo dalszych sukcesów kapeli. Członkowie zespołu zadebiutowali fonograficznie w 1981 roku. Wówczas światło dzienne ujrzał album studyjny, zatytułowany po prostu “Maanam”.
Swoją wysoką pozycję ugruntowali drugim wydawnictwem, a mianowicie - “O!” z 1982 roku. Płyta ukazała się nakładem wytwórni Pronit. Co ciekawe, nagrania zrealizowane w nieco ponad dwa tygodnie w Teatrze Stu, niemal w pełni na żywo. “Nagrywaliśmy tę płytę w trzecim miesiącu stanu wojennego. Totalny zastój, nie było co robić, więc weszliśmy do studia”, wspominał przed laty Marek Jackowski dla magazynu "Tylko Rock".
Redakcja poleca:To on założył Dżem. Jego przebój z lat 80. zagrała sama Metallica
Może nie na wszystko starczyło czasu, ale graliśmy do upadłego, Ricardo nie wyszedł, dopóki nie zagrał solówki. Paweł miał napisane na kartce: “Wal mocno” [...] Mam do tej płyty inny stosunek, bo to nie tylko piosenki, ale i tamta atmosfera. Te nocne powroty do domu, gdy nic nie jeździło i trzeba było pieszo… Zatrzymywały nas patrole. Nigdy nie wiadomo, czy się dojdzie do domu. Pamiętam taką noc, gdy była niesamowita mgła i patrol tylko słyszał nasze kroki, a my – patrolu - tłumaczył, o czym dowiadujemy się za pośrednictwem archiwalnej strony Maanamu.
Historia piosenki “O! Nie Rób Tyle Hałasu”
Album “O!” obejmował w większości kompozycje rock'n'rollowego małżeństwa - Marka i Olgi Jackowskich. Oczywiście mowa o przebojach, takich jak: „Parada słoni i róża”, „Nie poganiaj mnie, bo tracę oddech”, „Jest już późno, piszę bzdury” czy też kultowym „O! nie rób tyle hałasu”. Ostatni z nich dotarł na szczyt ogólnokrajowej listy przebojów w 1982 roku. Chociaż dopiero po dwóch dekadach został wydany w formie singla, triumfował szczególnie w latach 80. XX w.
Redakcja poleca:Emocjonalny hit lat 90. wyrażał gniew. "Środkowy palec wobec osądów"
Nie tylko "O! nie rób tyle hałasu", ale również utwory “Espana forever” i “Paranoja”, wzbogaciły ścieżkę dźwiękową filmu “Noc poślubna w biały dzień”. Produkcję wyreżyserował Jerzy Gruza, zaś w główne role wcielili się Wiesław Gołas, Jan Nowicki, Andrzej Pieczyński i Krzysztof Bednarski
Teledysk do przeboju “O! Nie Rób Tyle Hałasu” obejrzycie poniżej:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!