advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Nadzieja dla Wojciecha Kordy. "Choć przez chwilę możemy odetchnąć"

3 min. czytania
14.07.2023 09:31
Zareaguj Reakcja

Wojciech Korda od wielu lat jest przykuty do łóżka i aparatury wspomagającej życie. Do tego z powodu nieopłaconych rachunków groziło mu odłączenie prądu, co byłoby niczym wyrok. Jednak apele Polskiej Fundacji Muzycznej przyniosły efekt, bowiem wiele osób postanowiło wspomóc finansowo muzyka Niebiesko-Czarnych.

Wojciech Korda zdobył uznanie podczas swojej 12-letniej kariery jako wokalista i gitarzysta grupy Niebiesko-Czarni. Był też znany z występów w duecie Ada-Korda i Horda ze swoją żoną Adą Rusowicz. Ponadto stworzył pierwszą polską rock-operę Naga.

Zobacz także: Wojciech Korda w ciężkim stanie. Umrze, jeśli odłączą mu prąd

Jednak życie mocno doświadczyło uznanego 79-letniego rockowego muzyka. W 1991 r. jako pasażer brał udział w wypadku, w którym zginęła jego żona. Z kolei od blisko dekady mierzy się również z wieloma poważnymi problemami zdrowotnymi i finansowymi, które w ostatnim czasie się jeszcze nasiliły.

Przykuty do łóżka Korda ma poważne problemy finansowe

Korda jest po sześciu udarach. Ma parkinsonizm poudarowy, cukrzycę i niewydolność oddechową. Nie porusza się samodzielnie. Znajduje się pod respiratorem od czasu tracheotomii. Jest też odżywiany dojelitowo.

 

Stałą opieką nad artystą i jego rehabilitacją zajmuje się obecna żona Aldona. Niestety stan Kordy w ostatnim czasie się pogorszył. Zwiększa się też niewydolność finansowa małżeństwa, które bezskutecznie zwracało się do państwa z prośbą o dotację.

Zobacz także: Ela Romanowska w szczerym wyznaniu. Tego bała się najbardziej

79-latek musi być podłączony do specjalistycznej aparatury medycznej, która wspomaga jego funkcjonowanie. Chodzi m.in. o łóżko pionizujące plecy i podnoszące nogi, respirator, koncentrator tlenu, ssak 24h i pompę do podawania pokarmu. Jednak ceny prądu znacznie wzrosły, a emerytury obojga okazały się niewystarczające do opłacania rachunków.

 

Polska Fundacja Muzyczna pomaga wyjść małżeństwu z poważnych długów, które mogą doprowadzić do fatalnego w skutkach odłączenia prądu. Organizacja zwróciła się w swoim poście na Facebooku do potencjalnych darczyńców o pomoc.

Wszystkie te urządzenia są zasilane elektrycznie, a prąd jest dla nich aktualnie droższy o 100 proc. Z powodu przeterminowanych faktur, grozi odłączenie energii od domu, co dla Wojtka mogłoby okazać się zabójcze – podkreśliła organizacja.

Zobacz także: To dlatego zmarła córka Elvisa. Ujawniono oficjalną przyczynę śmierci

Pojawia się nadzieja dla wokalisty Niebiesko-czarnych

Teraz Polska Fundacja Muzyczna podzieliła się w mediach społecznościowych bardziej optymistycznymi wiadomościami ws. Wojciecha Kordy. Okazało się, że odzew fanów na post organizacji z prośbą o pomoc dla muzyka był bardzo duży.

Spowodował on, że bardzo szybko zebraliśmy środki na zapłatę całej zaległości. Dzięki hojności Darczyńców zebraliśmy kwotę, która pozwoliła na opłacenie zaległych faktur i najpilniejszych potrzeb medycznych Wojtka, które jak się domyślacie – nie dość, że nie maleją, to już teraz są ogromne – wskazano.

Podziękowano też serdecznie wszystkim za udostępnianie postu, medialne publikacje, życzenia i wpłaty pieniędzy. Tych wciąż można dokonywać na nr konta 30 1140 1977 0000 2634 0600 1008.

 

Jak podkreśliła fundacja, teraz trwają konsultacje co do do sposobu "spożytkowania pieniędzy w najmądrzejszy, ułatwiający codzienne funkcjonowanie sposób". Dodano, że pomoc jest ogromna i liczyła się każda, nawet najmniejsza wpłata.

 

Choć zebrane środki w żaden sposób nie zamykają prowadzonej przez nas na rzecz Wojtka zbiórki, to choć przez chwilę – dzięki Wam – możemy odetchnąć i zwyczajnie, bez paniki, zastanowić się co dalej – zaznaczono.