Napisał list do niespełnionej miłości. W latach 80. zrobił z niego hit
Daab powstał w latach 80. i dość szybko zdobył sympatię polskich słuchaczy. Wylansowali wiele hitów, które podbijały listy przebojów. Nie wszyscy jednak wiedzą, że największy z nich początkowo miał być wyłącznie... listem do niespełnionej miłości autora.
Daab to grupa grające reggae, która zawiązała się w 1982 roku. Wszystko miało miejsce w klubie studenckim Riviera-Remont w Warszawie. Współzałożycielami zostali Dariusz Gierszewski, Andrzej Zeńczewski, Artur Miłoszewski i Piotr Strojanowski. Od pierwszych liter imion muzyków powstała nazwa zespół. Jedynie "P" zamieniono na "B". Już w 1983 roku zagrali pierwszy koncert. Tego roku sięga też historia ich prawdopodobnie największego hitu.
Rozwiąż quiz o hitach lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Przebój lat 80. jest efektem improwizacji
W 1993 roku Daab wybrał się Świnoujścia. Tam bowiem odbywał się festiwal FAMA. W trakcie prób muzycy improwizowali. Z zagranych dźwięków wybierali te, które mogły stanowić podwaliny czy też sedno nowych piosenek. Później łączyli je ze sobą, dodawali i odejmowali elementy, by w efekcie powstała muzyka, do której Piotr Strojanowski pisał tekst.
W taki też sposób powstał jeden z największych hitów w dorobku zespołu Daab, czyli "Ogrodu serce". Utwór nagrano w 1985 roku na sesji do debiutanckiej płyty grupy. Idealnie wpasowuje się on też w rytmy i stylistykę reggae. Jest bowiem romantyczny, melodyjny i na swój sposób hipnotyzujący. Być może właśnie to miało wpływ na jego duży sukces.
Zobacz także: Ta ballada z lat 70. wzruszy każdego. „Siedział w piwnicy i płakał jak dziecko”
Wielki hit zespołu Daab nie był początkowo piosenką
To, że “Ogrodu serce” stało się hitem, mogło też mieć związek z tekstem. Pełna symboliki historia opowiada bowiem o miłości. Nie każdy jednak wie, że pierwotnie słowa te nie miały być piosenką! Stanowiły treść listu, który Piotr Strojanowski napisał do pewnej Justyny. Kobieta stanowiła obiekt jego westchnień. Autor nie wysłał go nigdy w tradycyjny sposób, ale tworząc z niego utwór na album zespołu Daab nie zmienił ani jednego wyrazu.
Napisałem do niej dlatego, że byłem bardzo nieśmiały, a ona mi się bardzo podobała. Napisałem - wcześnie rano, bo mam naturę skowronka - wierszem list, którego nigdy nie wysłałem. Ona później poznała piosenkę, ale krótko się z nią widziałem, bo wyjechała do Belgii na stałe, a wtedy to był inny, niedostępny świat. Była zaskoczona, piosenka jej się podobała. Po reakcji Justyny wiedziałem, że coś chyba mogłoby między nami być, ale w tamtych czasach na odległość... Sprawa musiała umrzeć śmiercią naturalną – czytamy słowa Strojanowskiego na portalu rockgaweda.pl.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!