advert 0:
advert: all
device 1:all
device 2:all
advert final: all
Włącz radio

„Nasz nowy dom”. Zostawili poważnie chorego kota bez pomocy? Architekt odpowiada

OP
4 min. czytania
30.03.2024 10:04
Zareaguj Reakcja

Jakiś czas temu jedna z fundacji, zajmujących się zwierzętami, oskarżyła ekipę programu „Nasz nowy dom” o zbagatelizowanie losu chorego kota, który znajdował się na planie. Do zarzutów odniósł się teraz architekt, pracujący przy produkcji. Jak wyglądała sytuacja z jego perspektywy?

|
fot. Architekt programu „Nasz nowy dom” zabrał głos w sprawie afery. Źródło: EAST NEWS/Artur Zawadzki/REPORTER/instagram.com/maciejpertkiewiczofficial/zrzutka.pl

Wraz z początkiem marca na antenę Polsatu trafiły nowe odcinki programu „Nasz nowy dom”. To już 22. sezon produkcji, dzięki której setki rodzin mogą mieszkać w lepszych warunkach. Wszystko za sprawą ekipy remontowej, która w zaledwie kilka dni przeprowadza w każdym lokum niezbędne prace i poddaje je metamorfozie.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Niedawno wokół emitowanego na Polsacie show wybuchł jednak duży skandal. Ekipa „Naszego nowego domu” została przez internautów oskarżona o wykorzystywanie do promocji programu chorego kota. Co więcej, zdaniem fundacji, która opiekuje się obecnie zwierzęciem, nie udzielono mu niezbędnej pomocy medycznej, przez co jego życie było zagrożone. Do afery odniósł się architekt pracujący na planie produkcji. Co powiedział?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…

Zobacz także: Skandal w „Nasz nowy dom”. To mieli robić z chorym kotem. „Jesteśmy zdruzgotani”

„Nasz nowy dom”. Wobec ekipy padły poważne oskarżenia

Afera związana z programem „Nasz nowy dom” rozpoczęła się od serii postów w mediach społecznościowych Polsatu. Pojawiał się w nich kot, należący do jednej z rodzin, biorących udział w show. Jak się później okazało, zwierzę było poważnie chore. Szczęśliwie jeszcze w trakcie nagrań trafiło ono pod opiekę Fundacji Serce Dla Zwierząt. Jak ujawnili jej pracownicy, stan kota był zatrważający.

Kot trafił do nas w agonalnym stanie jeszcze w trakcie nagrywania programu. Jesteśmy zdruzgotani, zniesmaczeni tym, jak traktujecie zwierzęta. Radosne nagrywanie materiału w roli głównej z kotem, któremu leci krwista wydzielina z nosa i ledwo oddycha. Fajna zabawa, prawda? – napisali przedstawiciele fundacji na Facebooku.

Wolontariusze fundacji wytknęli także pracującym na planie programu „Nasz nowy dom” osobom, że nie zainteresowały się losem zwierzaka i mimo dużych funduszy, jakimi dysponowali, nie udzieliły mu pomocy.

Ile kosztowałby weterynarz, ile zajęłoby czasu znalezienie pomocy dla niego? Polsat, tak duża stacja, i nawet nie umiecie zachować pozorów. Nawalił zapewne dział marketingu/PR-u, wrzucając post z kotem, ale dzięki temu wyszła na jaw obłuda, z jaką działacie – napisała Fundacja Serce Dla Zwierząt.
[embed_wp {"postUrl":"https://www.facebook.com/FundacjaSerceDlaZwierzat/videos/karolek%C5%82apka-kochani-paczajcie-jakie-mam-procedury-medyczne-w-domu-tymczasowym-i/1402487807037821/?locale=pl_PL","showText":false]

Zobacz także: Tomasz Karolak utyskuje na zarobki. „Ciągle muszę kombinować”

Skandal w programie Polsatu. Architekt zabrał głos

Na reakcję ze strony ekipy „Naszego nowego domu” nie trzeba było długo czekać. Głos w sprawie postanowił zabrać pracujący dla Polsatu architekt, Maciej Pertkiewicz. Mężczyzna podkreślił, że oskarżenia o brak zainteresowania kotem nie są słuszne – sam był bowiem na planie odcinka i pomagał w opiece nad zwierzęciem.

Atak ze strony Fundacji Serce dla Zwierząt jest bardzo niesprawiedliwy, bo nie zostawiliśmy kota bez pomocy. Jeszcze w trakcie nagrań, ostatniego dnia, kot trafił pod ich opiekę, zresztą sam pomagałem go szukać paniom z fundacji. Faktycznie kot pojawiał się w okolicach budowy, ekipa o niego dbała, dokarmialiśmy go, jednak nie był to kot, którego łatwo było złapać, dlatego pomogłem w szukaniu – powiedział Maciej Pertkiewicz w rozmowie z Plotkiem.

Maciej Pertkiewicz wyjawił, że nie wiedział o tym, że kot wciąż potrzebuje pomocy. Architekt wyraził również chęć udzielenia wsparcia finansowego, niezbędnego do leczenia zwierzęcia.

To wszystko działo się w styczniu i z naszego punktu widzenia myśleliśmy, że kot otrzymał odpowiednią opiekę. Jeśli potrzebuje wsparcia, bo nadal choruje, to chętnie przekażemy środki na leczenie z naszej strony – zapowiedział architekt, pracujący na planie programu „Nasz nowy dom”.

Maciej Pertkiewicz zaznaczył także, że zarzuty, jakie stawia ekipie Fundacja Serce Dla Zwierząt, są wyjątkowo niesprawiedliwe. Jak wyjaśnił mężczyzna, sytuacja ze stycznie to niepierwszy przypadek, kiedy na planie programu „Nasz nowy dom” pojawiło się potrzebujące zwierzę. Za każdym razem wszystkim miała być jednak udzielana pomoc.

Przez dziesięć lat działalności programu „Nasz nowy dom” uratowaliśmy wiele zwierząt, w tym właśnie kotów, angażując się w ich pomoc na różne sposoby – od dokarmiania, przez wizyty u weterynarza, a czasem nawet przygarnięcie do swojego domu – do dziś mam pod swoim dachem takiego kociego współlokatora. Los zwierząt nie jest nam obojętny. Nie wiem, jaki cel był w tym publicznym ataku na nas – powiedział Pertkiewicz „Plotkowi”.

Zobacz także: To miała być tylko parodia. Dziś ten hit Fronczewskiego zna prawie każdy

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!