Nie uwierzycie, gdzie powstał hit lat 70.! "Tam dopadł mnie pomysł"
Andrzej Rosiewicz to żywa legenda polskiej piosenki estradowej. W jego repertuarze znajdują się takie hity jak „Najwięcej witaminy” czy „Chłopcy radarowcy”. Jednak to „Czy czuje pani cha-chę” skrywa naprawdę ciekawą historię powstania!
Andrzej Rosiewicz rozpoczął estradową karierę na początku lat 50., dołączając wówczas do Zespołu Pieśni i Tańca "Dzieci Warszawy", z którym występował niemal dziesięć lat. W następnej dekadzie – i zarazem jeszcze w trakcie studiów – piosenkarz wkroczył na jazzową ścieżkę muzyczną, pojawiając się w restauracjach i klubach. W kolejnych latach związany był z takimi formacjami jak Pesymiści, Old Timers czy Hagaw.
Rozwiąż quiz o muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Andrzej Rosiewicz rozpoczynał jako jazzman
Z tym ostatnim właśnie związał się na dłużej i wystąpił nawet na 14. KFFP w Opolu, gdzie otrzymał nagrodę dla estradowej osobowości roku. Chociaż według niektórych Andrzej Rosiewicz był "zbyt mało jazzowy" to występował z zespołem przez kilka dobrych lat, w trakcie których wyrósł na prawdziwą gwiazdę.
Rosiewicz stawał się coraz bardziej popularny i miał coraz większy wpływ na to, co Hagawu prezentowali na scenie. Ze względu na jego zainteresowania południowoamerykańskimi rytmami, takie właśnie piosenki komponował.
Zobacz także: Przerwano koncert kultowego zespołu. Powodem była bójka muzyków na scenie
Południowoamerykańskie rytmy zwyciężyły
To jednak nie zawsze podobało się reszcie zespołu, szczególnie Grzegorzowi Brudko, który wolał pozostać przy pierwotnym brzmieniu kapeli. Jednak Andrzej Rosiewicz wciąż pisał w zgodzie ze swoim muzycznym duchem. Natomiast historię powstania "Czy czuje pani cza-czę" opowiedział na łamach "Angory".
Zimę 1977 r. spędzaliśmy w Zakopanem. Doszedł do zespołu Staszek Gąsiennica-Brzega i to on, chyba, zorganizował nam wyjazd. Pamiętam ten pokoik na Krupówkach, nad słynnym Cocktail Barem. Tam „dopadł” mnie pomysł na cza-czę. Zaniosłem tekst do chłopaków, a Staszek, nasz skrzypek, szybko dopisał muzykę i jeszcze tego samego dnia graliśmy to, chyba nawet na dansingu. Spodobało się od razu. I tak to podhalański góral skomponował południowoamerykańską melodię – opowiedział Rosiewicz.
Mimo sprzeciwów Grzegorza Brudko Hagaw wraz z Andrzejem Rosiewiczem włączyli ją do scenicznego repertuaru. Jednakże między innymi odmienne wizje artystyczne doprowadziły do odłączenia się satyryka od składu. Dlatego też wraz z końcówką lat 70. Rosiewicz rozpoczął solową działalność artystyczną.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!