advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Pojawiły się po powodzi. Fatalne wideo! To wcale nie jest błoto

2 min. czytania
25.09.2024 13:15
Zareaguj Reakcja

Powódź 2024. Setki owadów zaobserwowano na Odrze województwie lubuskim. W sieci opublikowano dramatyczne nagranie. Ekspert tłumaczy, skąd taka ilość bezkręgowców znalazła się w rzece.  

|
fot. Powódź zbiera żniwo fot: Lubuscy Lowcy Burz/screen/Facebook, Pixabay/LucyKaef

Ulewne deszcze, które na teren naszego kraju sprowadził niż genueński, wciąż zbierają żniwo. Mieszkańcy południowej Polski nadal walczą ze skutkami powodzi. Na profilu Lubuskich Łowców Burz pojawiło się nagranie, na którym widać setki unoszących się na Odrze owadów. Ich obecność w rzece spowodowana została przed niedawną powódź.  

Rozwiąż quiz z wiedzy ogólnej. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Powódź 2024 zbiera żniwo

Portal o2.pl skontaktował się z dr. hab. Stanisławowi Czachorowskiemu z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, który zajmuje się badaniem owadów. Specjalista obejrzał nagranie i wytłumaczył, skąd w Odrze wzięła się aż tak duża ilość insektów.  

Niesamowity widok niczym przy wylewającej Amazonce w Ameryce Południowej. Są to zwierzęta porwane przez wodę w czasie powodzi, z terenów, gdzie wylały rzeki. Widzimy tutaj mnóstwo mrówek (możliwe, że są to wścieklice). Mamy tu okazję zobaczyć fragment zniszczeń dla przyrody, o której zazwyczaj zapominamy, koncentrując się jedynie na stratach gospodarczych - tłumaczy specjalista.

Zobacz także: Zbieractwo to choroba, która niszczy życie. „Stoi za nią duże cierpienie”

Stanisław Czachorowski podkreśla, że powódź spowodowała niewyobrażalne straty nie tylko u ludzi, ale także u zwierząt. Z jej skutkami będziemy musieli się borykać przez długi czas, podobnie jak przyroda. Hydrobiolog powiedział, że niestety zdecydowana większość porwanych z nurtem wody bezkręgowców zginie. Największą szansę na przetrwanie mają te, które na co dzień żyją na podmokłych terenach.

Oczywiście, można by było próbować zebrać te owady i przewieźć w inne miejsce. Ale chyba na to nie będzie ani środków, ani wolontariuszy, bo działać trzeba by było błyskawicznie - tłumaczy ekspert.

Powódź, jaka w ostatnim czasie przeszła przez południe naszego kraju, niesie za sobą wiele konsekwencji. Jej skutki dla przyrody będą bardzo poważne. "Tam, gdzie owady zostały wymiecione przez powódź, zostaną pustki, przyroda przez wiele lat będzie odbudowywała populację tych gatunków" mówi Stanisław Czachorowski.

Wiele będzie zależało od tego, w jakim stanie są tereny sąsiednie do tych, które dotknęła powódź. A co stanie się z tymi owadami, które nie przeżyją? Zdaniem eksperta staną się one pokarmem dla żyjących w odrze ptaków i ryb.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!