Włącz radio

Polacy pokochali ten hit lat 90. "Prymitywny rytm i rockowy posmak"

3 min. czytania
27.09.2024 08:56
Zareaguj Reakcja

31 lat temu na polskim rynku wydawniczym pojawił się album “A ty co” grupy Elektryczne Gitary. Na krążku znalazł się jeden z najważniejszych utworów w dyskografii zespołu! Oto historia hitu lat 90.

|
fot. Elektryczne Gitary stworzyły hit, który się nie starzeje! East News/Mateusz Jagielski

Elektryczne Gitary to zespół, który na początku lat 90. stał się jednym z najważniejszych przedstawicieli polskiej sceny muzycznej. Grupa powstała w 1989 roku z inicjatywy trójki muzyków – wokalisty i gitarzysty Kuby Sienkiewicza, gitarzysty basowego Piotra Łojka oraz gitarzysty Rafała Kwaśniewskiego.

Rozwiąż quiz: Elektryczne Gitary czy De Mono? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem… 

Ich początkowa działalność muzyczna była silnie związana z polskim undergroundem i piosenką autorską. Surowe, proste brzmienie zespołu, oparte na gitarowych riffach i dowcipnych, często satyrycznych tekstach Sienkiewicza, szybko zdobyło popularność.

Ten zespół punktował rzeczywistość

Elektryczne Gitary zadebiutowały albumem "Wielka radość" w 1992 roku, który okazał się ogromnym sukcesem. Płyta zawierała takie hity, jak "Jestem z miasta", "Przewróciło się", "Włosy", "Człowiek z liściem" czy "Wytrąciłaś". Unikalny styl grupy – połączenie ironii, absurdalnego humoru oraz charakterystycznego minimalizmu muzycznego – stał się jej znakiem rozpoznawczym.

Popularność Elektrycznych Gitar w latach 90. wynikała nie tylko z przystępnej formy utworów, ale również z umiejętnego oddania klimatu transformacji ustrojowej w Polsce. Zespół trafnie komentował rzeczywistość, trafiając do szerokiej publiczności – od młodzieży po starsze pokolenia.

Zobacz także: Hit lat 80. niesie ważne przesłanie. „Walka o przetrwanie”

Elektryczne Gitary stały się więc głosem swojej epoki, a koncerty zespołu przyciągały tłumy. Kuba Sienkiewicz, będący jednocześnie lekarzem-neurologiem, wniósł do twórczości grupy specyficzne poczucie humoru i nietuzinkowe spojrzenie na świat.

Elektryczne Gitary. Album-satyra

26 września 1993 roku na polskim rynku ukazał się drugi album Elektrycznych Gitar, zatytułowany "A ty co". Płyta, wydana nakładem wytwórni Zic-Zac, kontynuowała stylistykę, wypracowaną przez muzyków na debiutanckim albumie. Była jednak także krokiem naprzód w rozwoju artystycznym zespołu.

Na krążku znalazły się utwory, które szybko zyskały popularność, takie jak "Dzieci wybiegły", "Nie pij Piotrek", "Wyszków tonie" czy "Spokój grabarza". Całość wyróżniała się charakterystycznym, rockowym brzmieniem, które zostało wzbogacone o elementy nowej fali i punka.

Płyta była niezwykle różnorodna, zarówno pod względem muzycznym, jak i tekstowym – od satyrycznych komentarzy po bardziej refleksyjne obserwacje, dotyczące codziennego życia w Polsce lat 90. Dzięki "A ty co" Elektryczne Gitary umocniły swoją pozycję na polskiej scenie muzycznej.

Wielki hit 25 lat czekał na teledysk!

Jednym z największych przebojów z albumu była piosenka "Dzieci wybiegły". Szybko stała się ona jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów Elektrycznych Gitar. Ciekawostką jest to, że tekst utworu został zainspirowany życiowym kryzysem Kuby Sienkiewicza.

Jest to piosenka nihilistyczna, która wyrażała wówczas moje zwątpienie w kondycję człowieka. Miałem na myśli niekonsekwencję, chaotyczne zachowania indywidualne i zbiorowe, autodestrukcję i megalomanię. Stąd te wszystkie wyliczanki w tekście, odnoszące się do różnych egzaltowanych ideologii, kiepsko pojętego patriotyzmu czy zbiorowych zachowań religijnych. Martwiło mnie trochę, że popularyzuję tak pesymistyczny utwór, ale po latach doszedłem do wniosku, że jednak miałem rację, więc do tej pory śpiewam go chętnie i mimo wielokrotnych wykonań jeszcze mi nie obrzydł — powiedział Sienkiewicz o utworze.

Jak przyznał, mocny i ciężki tekst musiał mieć lekki i przyswajalny akompaniament.

Piosenka od początku była skonstruowana tak - zwłaszcza w momencie, kiedy śpiewałem tylko do akompaniamentu gitary - aby można ją było wykonywać przy pomocy garnka, pałki i ludzkiego głosu. Tam niczego więcej nie potrzeba. Wystarczy prymitywny rytm, który daje rockowy posmak — dodał.

Co ciekawe, oficjalny teledysk do utworu nakręcono dopiero po 25 latach, z okazji wydania płyty podsumowującej ćwierćwiecze Elektrycznych Gitar.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!