Połączyła ich praca. Antoni Pawlicki rywalizuje z żoną? "Zawód aktora jest podły"
Aktor Antoni Pawlicki był gościem Radia Złote Przeboje. W rozmowie z Odetą Moro opowiedział o stresie związanym z "wolnym zawodem". Wyjawił też szczegóły swojej wielkiej miłości - motocykli i podróży.
Zapraszamy na kolejną odsłonę audycji "Sobota z Odetą". Tym razem gościem prowadzącej był Antoni Pawlicki, aktor, ojciec i miłośnik podróży. Jak się okazuje, jedną z jego pasji jest też jazda na motocyklu. Choć skupił się obecnie na życiu rodzinnym, z uśmiechem wspomina podróż do Indii, o czym opowiedział na antenie Radia Złote Przeboje:
Akurat teraz jestem na takim etapie, że jednak rodzina mnie zabiera na tyle dużo, że niestety mało jeżdżę. Dla mnie nie ukrywam była to też jakaś adrenalina i takie przekraczanie granic, włóczęgostwo. Lubiłem szybko jeździć. Miałem też, pamiętam taki trudny moment zawodowy, taką "aferę zawodową" jak to wśród tych emocjonalnych reżyserów i aktorów czasem się różne rzeczy dzieją. Wsiadłem na motocykl po prostu, odkręciłem manetkę i popędziłem w dal. Teraz już tego nie robię, bo po wyprawie, [...] gdzie przyjechałem 10 000 km w Indiach, to miałem takie poczucie, że wykorzystałem sporą ilość farta - mówi w Radiu Złote Przeboje Antoni Pawlicki.
Posłuchaj całej rozmowy z Antonim Pawlickim w podcaście "Sobota z Odetą":
[-->["widgetId":"43039"]Życie prywatne Antoniego Pawlickiego
Jak przyznaje gość Radia Złote Przeboje, raczej stroni od mediów i ścianek. Unika wystawiania swojej prywatności na osąd opinii publicznej.
Ja tak w ogóle żyję, że staram się nie angażować swoim życiem prywatnym mediów i dzięki temu, na szczęście nie jestem chyba interesujący. [...] Na każdym kroku spotykam się z rzeczywistością, kiedy mam wrażenie, że tytuł jest jakimś clickbaitem, który jest tylko po to żebym zobaczył reklamę i tak dalej. Ciągle się na to łapię, mimo że wiem, jak to działa.
Zobacz także: Halina Mlynkova dorastała otoczona muzyką. Pierwszy raz wystąpiła jako pięciolatka!
Antoni Pawlicki gra w spektaklu p.t. "Kim jest pan Schmitt?". Jak zaznacza aktor: - Ten spektakl opowiada o dzisiejszej rzeczywistości. [...] To nie jest tylko komedia, to jest coś więcej niż komedia, bo to jest taki spektakl, który trochę dotyka każdego z nas. Pamiętam, że po premierze dużo osób podchodziło i mówiło: "Ej kurczę, ten spektakl jest trochę o mnie, ja też tak mam!". On opowiada trochę o tym, że my wszyscy z jakiegoś powodu kogoś udajemy dzisiaj - mówi gość "Soboty z Odetą".
Antoni Pawlicki o żonie: "Praca nas połączyła"
Nie da się jednak ukryć, że żoną gościa Odety Moro jest Agnieszka Więdłocha, również aktorka. Czy para ze sobą rywalizuje? - Byłoby to możliwe. Zawód aktora jest podłym zawodem, w którym mam wrażenie, niespełnienie towarzyszy każdemu i to jest oczywiście bardzo dobre - zaczął Antoni.
To nas motywuje do zaangażowania. Motywuje nas do walki po to, żeby każda rola była jak najlepsza, ale to też jest takie niespełnienie no... z jakimś wiecznym elementem frustracji. Więc... byłoby to możliwe, dlatego że ten rodzaj zazdrości, że ktoś gra w ciekawszym projekcie, mam wrażenie naprawdę... po prostu, kogo ja bym nie spotkał, na którym planie, jak bardzo wziętego aktora bym nie spotkał, to jak się zaczyna jakiś projekt, to nie wiem... Mija trzeci, czwarty dzień i już jest pytanie: "A co będziesz robił następnego?".[instagram]
Nie ma co ukrywać, myśmy się poznali w pracy i ta praca, że tak powiem, o tyle nas połączyła, że mamy jakby podobne podejście do pracy. Po pierwsze wartościowania tego, co jest ważne. Po drugie zdajemy sobie sprawę, że ta praca jest oczywiście największą naszą pasją, ale nie jest jednak najważniejsza w życiu, bo najważniejsza w życiu jest rodzina. [...] Kibicujemy sobie nawzajem - dodaje.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!