Włącz radio

Przebój lat 80. to zmysłowy erotyk. Mało kto wie, o czym jest naprawdę

2 min. czytania
04.07.2024 14:54
Zareaguj Reakcja

Republika wzbogaciła repertuar polskiego rocka o wiele ponadczasowych numerów. Melodyczne brzmienie nie dawało o sobie zapomnieć, podobnie jak intrygujące teksty Grzegorza Ciechowskiego. Okazuje się, że jeden z największych przebojów formacji przez lata był niewłaściwie interpretowany.

|
fot. Republika YouTube, ps: 'Śmierć w bikini', Grzegorz Ciechowski, domena publiczna

Republika złotymi zgłoskami zapisała się na kartach historii polskiej muzyki rockowej. Legendarna formacja powstała w 1981 roku, kilka miesięcy po rozpadzie toruńskiego zespołu Res Publica. Wkrótce grupę opuścił lider Jann Castor, a jego miejsce zajął grający dotychczas na flecie Grzegorz Ciechowski.

Rozwiąż quiz o największych hitach lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem... 

Tak debiutowała Republika

Punktem wyjścia muzyków był art rockowy repertuar, który z czasem zaczął ewoluować w brzmienia typowo nowofalowe. Wielogłosowe harmonie, wyraziste linie melodyczne i instrumenty klawiszowe stały się znakiem rozpoznawczym kapeli. Republika wylansowała ponadczasowe przeboje, takie jak: "Biała flaga", "Moja krew", "Zapytaj mnie czy cię kocham", "Kombinat" czy też "Telefony".

Wraz z początkiem lat 80., skład grupy wykrystalizował się w pełni. W tym okresie, obok Grzegorza Ciechowskiego, w zespole grali Sławomir Ciesielski, Zbyszek Krzywański, a także Paweł Kuczyński. Republika, tuż po premierze pierwszych singli, błyskawicznie zjednała sobie grono oddanych fanów.

Zobacz także: Legendarny hit lat 90. porwał pokolenia! „Absolutny top polskiego rocka”

Grzegorz Ciechowski tworzył niezapomniane wersy

Niebawem legendarna formacja rozpoczęła pracę nad debiutem fonograficznym. Nadmieńmy, że Republika miała wówczas na koncie wielkie przeboje (między innymi "Biała flaga". "Kombinat" i "Telefony"), jednak nie pojawiły się one na krążku. Rockmani dążyli do zachowania spójności artystycznej, a te niekorzystnie wpływały na ogólną wizję projektu.

Krążek "Nowe sytuacje" ujrzał światło dzienne 4 lipca 1983 roku. Dokładnie 41 lat temu Grzegorz Ciechowski dał poznać się jako tekściarz nowatorski, awangardowy, a przede wszystkim - oryginalny na tle ówczesnej sceny muzycznej. Doskonałym przykładem jest bez wątpienia numer "Śmierć w bikini".

Tekst ukrywa wiele metafor, niejednoznacznych odniesień i aluzji do otaczającego artystów świata. Co słowami "Śmierć w bikini" pragnął przekazać nam autor? Prawdopodobnie nigdy nie poznamy odpowiedzi na to pytanie, ponieważ muzyk nigdy nie zdradzał ukrytego znaczenia swoich tekstów.

"Prąd", tak samo jak "Mój imperializm", to przykłady mojego pisania erotyków - posługiwanie się językiem, który bardzo rzadko bywa używany w kontekście miłości. [...] Podobnie "Śmierć w bikini". Erotyk, a dodatkowo powiastka filozoficzna o tym jak blisko jest od miłości do śmierci - mówił Grzegorz Ciechowski, cytowany przez serwis rockers.com.

Poniżej posłuchacie przeboju "Śmierć w bikini":

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!