Przebój lat 90. był protestem. "Ten tekst jest ciągle aktualny"
Kayah czaruje głosem nieprzerwanie od kilku dekad. Chociaż wokalistkę doceniono już za sprawą debiutu scenicznego, pierwsze projekty muzyczne nie niosły ze sobą sukcesów komercyjnych. Gwiazda obserwowała otaczającą ją rzeczywistość i doszła do przerażających konkluzji. W ten sposób narodził się przebój lat 90.!
Kayah zadebiutowała fonograficznie singlem "Córeczko". Pod koniec lat 80. wydała także album studyjny pod szyldem swojego pseudonimu scenicznego. Jednak ogólnopolską rozpoznawalność przyniosła jej kompozycja "Fleciki" z 1995 roku, nagrana na potrzeby pierwszego w pełni autorskiego wydawnictwa "Kamień". Sukces powtórzyła już za sprawą drugiego muzycznego projektu.
Rozwiąż quiz o największych hitach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Od jazzu po energiczne disco. Tak debiutowała Kayah
Laureatka wielu Fryderyków, nagrody specjalnej Festiwalu Piosenki Krajów Nadbałtyckich w Karlshamn oraz Złotej Superjedynki na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu nie bez powodu zapisała się złotymi zgłoskami w polskiej branży muzycznej. Kayah podbiła serca krajowej publiczności wyjątkową charyzmą, oryginalną osobowością artystyczną, a przede wszystkim charakterystycznym wokalem.
W drugiej połowie lat 90. należała do grona cenionych artystów. Jednak osiągnięcia muzyczne nie przeradzały się w sukces komercyjny. "To były dla mnie ciężkie czasy" - wyjawiła Kayah, cytowana przez serwis bibliotekapiosenki.pl. "Byłam biedną dziewczyną, mieszkałam w wynajmowanym mieszkaniu na ulicy Jana Pawła II, ledwo wiązałam koniec z końcem" - dodała.
Zobacz także: Kayah czekała na to osiem lat. "Supermenka is back!"
Miałam za to mnóstwo czasu, którego większość spędzałam przy „klawiszu” - mówiła Kayah - Potem do tego mieszkanka przychodzili współpracujący ze mną muzycy między innymi Filip Sojka i Andrzej Pszona, próbowaliśmy, dyskutowaliśmy, obrabialiśmy ten materiał. Bez wypasionego studia, komputerów i tym podobnych - czytamy na wspomnianym portalu.
wciąż pozostaje wielkim przebojem
Wszystko wskazuje na to, że Kayah nie stroniła od eksperymentów, tuż po jazzowym krążku, wydała album "Zebra", na którym umieściła materiał nawiązujące do stylistyki disco i soul. Wśród utworów znalazł się kultowy numer "Na językach", który stanowił protest wymierzony w plotkarzy.
Najgorsze jest to, że ten tekst jest ciągle aktualny – opowiada. Wtedy jeszcze plotkarskie czasopisma nie były tak zuchwałe i bezczelne, nie istniały portale internetowe zaglądające znanym osobom do kuchni i do sypialni. [...] Z przerażeniem odkrywam, że ludzie, którzy wtedy wyznawali pewne zasady moralne, takie jak lojalność, dyskrecja, dziś dla kasy zrezygnowali ze swoich ówczesnych poglądów - spuentowała Kayah.
Oto Kayah w utworze "Na językach":
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!