Przebój z lat 80. był hitem wakacji. Tekst mrozi krew w żyłach!
9 września 1960 urodził się Stefano Righi, członek duetu Righeira, który w latach 80. bił rekordy popularności. Jego największy przebój był hitem wakacji, choć tekst i teledysk były przerażające!
Stefano Righi, znany pod pseudonimem Johnson Righeira, urodził się 9 września 1960 roku w Turynie we Włoszech. Już od najmłodszych lat interesował się muzyką i popkulturą, która w latach 70. i 80. przynosiła eksplozję nowych stylów i gatunków muzycznych. Dlatego późniejsze fascynacje Stefano oscylowały wokół muzyki elektronicznej i tanecznej, co wkrótce znalazło odzwierciedlenie w jego twórczości.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Przełomem w jego karierze było założenie w 1981 roku zespołu Righeira. Wspólnie z przyjacielem Stefano Rota, znanym także jako Michael Righeira, postanowił tworzyć muzykę, która będzie oddawać klimat nadchodzącej ery, łącząc nowatorskie, syntezatorowe dźwięki z energetycznym, tanecznym rytmem. Tak powstał singiel „Vamos a la Playa”, wydany w 1983 roku.
Utwór natychmiast zyskał ogromną popularność na całym kontynencie. Piosenka stała się symbolem nadchodzącej ery beztroskich wakacyjnych hitów. Jej łatwo wpadająca w ucho melodia i tekst, opowiadający o wyjeździe na plażę, sprawiły, że słuchacze zaczęli kojarzyć Righeirę z letnią rozrywką. Jednak wbrew pozorom, przekaz piosenki miał znacznie mroczniejszy wydźwięk.
Zobacz także: Hit lat 80. królował na dyskotekach. Był jednym wielkim kłamstwem!
o... katastrofie nuklearnej
Piosenka zdobyła popularność nie tylko we Włoszech, ale również w innych krajach europejskich, trafiając na wysokie miejsca list przebojów. Ciekawostką jest jednak to, że mimo radosnego charakteru, sam tekst odnosi się do bardziej poważnych tematów. „Vamos a la Playa” opowiada o świecie po katastrofie nuklearnej, a woda i piasek plaży są radioaktywnie skażone.
Righeira w swojej twórczości umiejętnie ukrywał poważniejsze motywy pod lekką i beztroską warstwą dźwięków. Stanowiło to kontrast do standardowych, jednoznacznie radosnych utworów z nurtu italo disco.
Dziennikarka Emmanuelle Veil, pisząca dla "Le journal minimal", opisała tekst "Vamos a la playa" jako "kwasowy". W "Fond/Sound" redaktor Diego Olivas określił przebój jako "jeden z najbardziej ponurych hitów, które kiedykolwiek towarzyszyły latu". Balázs Barbi zwróciła uwagę na teledysk ze względu na depresyjną atmosferę i apokaliptyczny klimat, które go charakteryzowały. Dodała, że neonowe kolory, zaczerwienione twarze oraz wygląd obu wokalistów sprawiały, że "interpretacja teledysku była łatwiejsza".
Pomimo że żadna z późniejszych piosenek duetu Righeira nie dorównała popularności „Vamos a la Playa”, duet zgromadził sporą rzeszę fanów. Szczególnie w kręgach miłośników lat 80. i elektronicznych brzmień.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!