Włącz radio

Hit lat 80. ocalił jego rodzinę. "Wróciła do nas, do mnie i do dzieci"

3 min. czytania
10.06.2026 11:39
Zareaguj Reakcja

Beata Kozidrak w szczerej radiowej rozmowie połączyła osobiste wspomnienia z historią, która pokazuje, jak wielką moc może mieć muzyka. Artystka wróciła do rodzinnych korzeni i opowiedziała o niezwykłym spotkaniu z fanem, dla którego jej utwór stał się wsparciem w najtrudniejszym momencie życia.

Kobieta z lokami w kolorowej bluzce, zakładająca okulary przeciwsłoneczne. Na drugim planie profil.
fot. YouTube/Bajm - Dwa serca dwa smutki
  • Beata Kozidrak opowiedziała o odziedziczonych cechach i o tym, jak z czasem nauczyła się je doceniać.
  • Artystka podkreśliła naturalne piękno swojej mamy i to, że podobne cechy przekazała swoim córkom.
  • Opowiedziała historię małżeństwa, któremu "Dwa serca, dwa smutki" pomogło wrócić do normalności.

Beata Kozidrak po raz kolejny udowodniła, że przyciąga nie tylko głosem, lecz także historiami, które zostają w pamięci na długo. W radiowej rozmowie artystka wróciła do rodzinnych wspomnień, opowiedziała o cechach odziedziczonych po mamie, a potem podzieliła się niezwykle wzruszającą opowieścią słuchacza, dla którego jedna z jej piosenek okazała się ważna niemal jak terapia.

Największe przeboje lat 80. i 90. z Beatą Kozidrak
Beata Kozidrak o piosence "Dwa serca, dwa smutki"
play play
replay
forward
volume volume
0:00

W rozmowie wyraźnie wybrzmiała czułość, z jaką Beata Kozidrak mówi o swojej mamie. Artystka wspominała, że to właśnie po niej odziedziczyła nie tylko urodę, ale też kilka charakterystycznych cech. Wśród nich znalazły się piegi, które - jak przyznała - nie zawsze były dla niej powodem do dumy. "Byłam wkurzona i nawet pytałam: »Mamo, czy to jest normalne?«" - śmiała się na antenie Radia Złote Przeboje.

Beata Kozidrak opowiedziała, że z czasem zaczęła dostrzegać w tej rodzinnej "spuściźnie" coś wyjątkowego. Wspominała też, że jej mama była piękną kobietą i to bez medycyny estetycznej czy zabiegów chirurgicznych. W rozmowie padły również słowa o tym, że podobne geny odziedziczyły także córki artystki.

Redakcja poleca

Wzruszająca historia po koncercie w Opolu

Najmocniejszy moment całej wypowiedzi pojawił się jednak wtedy, gdy padła historia związana z piosenką "Dwa serca, dwa smutki". To właśnie ten utwór miał pomóc pewnemu małżeństwu przejść przez bardzo trudny czas. Słuchacz pojawił się po koncercie w Opolu i chciał osobiście podziękować Beacie Kozidrak.

Według opowieści, którą przytoczono w rozmowie, para długo nie mogła mieć dzieci. Później pojawiła się ciąża, potem kolejna, ale razem z radością przyszedł też bardzo ciężki okres dla żony - połóg, depresja i emocjonalne wycofanie. Właśnie wtedy w ich życiu ważną rolę odegrała piosenka Beaty Kozidrak.

Po prostu jako małżeństwo nie mogli mieć dzieci i w pewnym momencie ona zaszła w ciążę raz, później drugi, i weszła w jakiś okres taki depresyjny, bardzo depresyjny, także odsunęła absolutnie od niego i od dzieci. I ten mój fan mówił, że kiedyś jechali samochodem, leciała piosenka "Dwa serca, dwa smutki", i ta jego żona się tak się troszkę orzeźwiła. Gdy on zauważył, że ona reaguje na tę melodię, za każdym razem, kiedy z nią jechał samochodem, szukał tego utworu - opowiadała artystka.
Redakcja poleca

"Wróciła do nas, do mnie i do dzieci"

W dalszej części opowieści wyszło na jaw, że mężczyzna zaczął puszczać utwór żonie regularnie, niejako po cichu, ale z ogromną nadzieją. Efekt był poruszający. "Po prostu tę piosenkę tak przeszmuglowywał, puszczał, żeby słuchała i ona się otworzyła. Cudowne. I on chciał po prostu mi podziękować. Powiedział, że dzięki tej piosence ma żonę. Jak mówił: »Wróciła do nas. Do nas, do mnie i do dzieci«" - tłumaczyła Kozidrak.

To właśnie ten fragment sprawił, że rozmowa z Beatą Kozidrak nabrała szczególnej emocjonalnej głębi. Nie była to już tylko opowieść o przeboju, ale o muzyce, która w realnym życiu potrafi dać komuś oddech, nadzieję i powrót do bliskich.

W takich momentach łatwo zrozumieć, dlaczego starsze przeboje Bajmu wciąż mają tak dużą siłę oddziaływania. To nie tylko radiowe hity, ale też piosenki, które dla wielu osób zostały przypisane do konkretnych wspomnień, przełomów i emocji. W tej historii szczególnie piękne jest to, że utwór stał się czymś więcej niż muzyką w tle - okazał się częścią czyjegoś powrotu do normalności.

Oglądaj

Źródło: ZlotePrzeboje.pl