Włącz radio

Zawieszenie Babiarza było tylko wymówką? W tle ogromne pieniądze!

2 min. czytania
29.07.2024 09:37
Zareaguj Reakcja

W związku z kontrowersyjną wypowiedzią Przemysława Babiarza podczas Igrzysk Olimpijskich, TVP zawiesiło jego działalność. Teraz na jaw wychodzą nowe fakty w sprawie. W grę miały wchodzić ogromne pieniądze.

|
fot. Przemysław Babiarz zawieszony. fot: wikimedia/Jan Bogacz TVP/CC-BY-SA-4.0,

W piątek 26 lipca odbyła się huczna impreza otwarcia Igrzysk Olimpijskich 2024. Podczas wydarzenia miejsce miały występy wielkich gwiazd. Całość emitowano na kanałach TVP, gdzie komentujący Przemysław Babiarz wypowiedział się w dość kontrowersyjny sposób na temat utworu "Imagine" autorstwa Johna Lennona.

Rozwiąż quiz wiedzy ogólnej. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

"Imagine, czyli świat bez nieba, bez narodów, religii. I to jest wizja tego pokoju, który wszystkich ma ogarnąć. To jest wizja komunizmu, niestety" — powiedział Przemysław Babiarz. Wypowiedź nie umknęła uwadze internautów oraz władz Telewizji Polskiej, którzy natychmiastowo zawiesili go w obowiązkach. Teraz na jaw wychodzą nowe fakty w sprawie, a w grę mają wchodzić ogromne stawki.

Przemysław Babiarz zawieszony. Nowe fakty w sprawie

Według informatora Faktu Przemysław Babiarz "był solą w oku kierownictwa stacji jako ulubieniec Jacka Kurskiego". Szefostwo Telewizji Polskiej już od jakiegoś czasu miało patrzeć na dziennikarza z podejrzliwością. Dlaczego więc mimo niechęci ze strony władz dziennikarz pojechał na Igrzyska Olimpijskie 2024? W grę miała wchodzić spora suma pieniędzy.

Zobacz także: Kora była w związku z Terleckim. To mówi o niej po latach

Według informacji, jakie podaje fakt, akredytacje na Igrzyska Olimpijskie 2024 rozdawane były wiele miesięcy temu. O przyznanie jej Przemysławowi Babiarzowi decydowało więc poprzednie szefostwo TVP. To właśnie poprzednia ekipa ustaliła, ile osób pojedzie na największą na świecie imprezę sportową, a jakiekolwiek zmiany wiązałyby się z wysokimi kosztami.

To miało być powodem, przez który nie odsunięto dziennikarza od pracy przy Igrzyskach Olimpijskich. Przemysława Babiarza zawieszono dopiero po kontrowersyjnej wypowiedzi na temat utworu "Imagine". Całą sytuację zaczęła badać Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, by sprawdzić, czy nie zostało naruszone prawo do wolności wypowiedzi dziennikarza.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!