Był gwiazdorem "Na dobre i na złe". Cierpi na nieuleczalną chorobę
Bartosz Obuchowicz to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów serialowych. Niestety, chociaż cieszy się rozpoznawalnością wśród "szarych obywateli", jego życie prywatne nie było wolne od tragedii. W końcu wyznał opinii publicznej, że zmaga się z bardzo poważną i "podstępną" chorobą, z której nie da się trwale wyleczyć.
- Bartosz Obuchowicz to aktor znany opinii publicznej m.in. z występów w serialu "Na dobre i na złe".
- Gwiazdor polskiego serialu nie ukrywa, że zaznał nie tylko jasnych, ale i mrocznych stron ogólnopolskiej sławy.
- Obuchowicz zmaga się z bardzo poważną chorobą, która nie pozwala o sobie zapomnieć aż do końca życia.
Bartosz Obuchowicz początkowo wcale nie wiązał swojej przyszłości z aktorstwem. Wręcz przeciwnie, przez dwa lata studiował psychologię. Ostatecznie jednak porzucił ten kierunek na rzecz nauki w Szkole Aktorskiej Haliny i Jana Machulskich, co okazało się strzałem w dziesiątkę.
Rozwiąż quiz o słynnych pięknościach z PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Słynne piękności z PRL. Bijemy brawo, jeśli rozpoznasz 50 proc.
Bartosz Obuchowicz niczego nie ukrywał. Z tą chorobą się zmaga
Jako osoba publiczna Bartosz Obuchowicz został niedawno zaproszony do programu "Pytanie na śniadanie". W trakcie wywiadu w programie śniadaniowym gwiazdor zdecydował się na nieoczekiwane wyznanie. Przyznał bowiem, że zmaga się z chorobą alkoholową.
Bartosz Obuchowicz przyznał, że przez długi czas w show-biznesie panowała "tolerancja" dla nadużywania alkoholu. Ku niekłamanej uldze aktora ten stan powoli ulega zmianie. Coraz większą dumą staje się wstrzemięźliwość względem napojów wyskokowych, a nie tak zwana mocna głowa.
Cieszę się, że to się zmienia, patrząc na środowisko show-biznesowe i na świat, że zaczyna być taki trend, moda na to, żeby przestać pić.
To nie był koniec wyznań Bartosza Obuchowicza. Wręcz przeciwnie, gwiazdor "Na dobre i na złe" przyznał, że w pewnym momencie przez chorobę alkoholową trafił nawet na ostry dyżur do szpitala. Ta sytuacja sprawiła, że aktor zdecydował się stoczyć walkę o zdrowie własne oraz spokój ukochanych bliskich. Z czasem zyskał wolność nie tylko od przymusu codziennego picia, lecz także stał się szczery wobec siebie i otoczenia.
Każdy musi zaliczyć jakieś swoje dno. Wylądowałem na ostrym dyżurze nie tak dawno, gdzie musiałem spędzić noc. [...] Człowiek sam siebie oszukuje. To, co mi dało największy luz, to jest to, że przestałem kłamać – podsumował w wywiadzie dla "Pytania na śniadanie".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!