Gwiazdor PRL przewidział swoją śmierć. Niewielu Polaków o tym wie
Przez środowisko artystyczne Bogumił Kobiela uznawany jest za jednego z najwybitniejszych aktorów tragikomicznych w historii kina. Losy ikony filmów PRL zakończyły się tragicznie. Aktor niemal przewidział swój własny koniec.
- Bogumił Kobiela przyszedł na świat 31 maja 1931 roku.
- Aktor był jednym z najwybitniejszych w swoim fachu w okresie PRL.
- Niestety życie gwiazdy kina zakończyło się przedwcześnie.
W 1953 roku Bogumił Kobiela był już absolwentem Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie. Na studiach poznał Zbigniewa Cybulskiego, który stał się zarówno jego najlepszym przyjacielem w życiu prywatnym, jak i świetnym kompanem na scenie. Przez kilka lat aktorzy wspólnie prowadzili Teatrzyk Bim-Bom, który prezentował głównie komediowe programy.
Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Który aktor nie pasuje? Tylko mistrz trafi 16/20!
Choć Bogumił Kobiela został zapamiętany głównie z roli Jana Piszczyka w filmie "Zezowate szczęście", to na swoim koncie miał dziesiątki ról zarówno filmowych, jak i teatralnych. Uważany był głównie za aktora tragikomicznego, jednak zdaniem ekspertów, nie było roli, w której by się nie sprawdził.
Bogumił Kobiela był ikoną kina PRL. Niewielu Polaków o tym wie
"Obdarzony świetną techniką aktorską mógł zagrać właściwie wszystko" - mówił o artyście przed laty cytowany przez Onet wybitny reżyser, Andrzej Wajda. Jednym z najlepszych w dorobku artystycznym aktora był film z 1963 roku Kobiela na plaży, w którym tytułowy bohater uprzykrzał życie wczasowiczom.
Przez niemal 17 lat kariery Bogumił Kobiela zagrał w dziesiątkach produkcji. Wspaniałą karierę uzupełniała wciąż kwitnąca przyjaźń ze Zbigniewem Cybulskim oraz małżeństwo z lekarką Małgorzatą Nowakowską. Niestety w 1967 roku Cybulski zginął pod kołami pociągu, co załamało aktora, który długo dochodził do siebie. Z czasem Kobiela zaczął się bać, że podzieli los swojego najlepszego przyjaciela. Niestety, ale miał rację... i przewidział swoją śmierć.
Naprawdę boję się coraz częściej, że może zdarzyć się coś nieprzewidzianego, złego, bo nam za dobrze. A ja myślę, że przyroda zawsze wyrównuje, niestety - pisał aktor w jednym z listów do żony.
Artysta przewidział swój koniec. To stało się nagle
2 lipca 1969 roku dwa lata po śmierci Zbigniewa Cybulskiego, Bogumił Kobiela brał udział w groźnym wypadku samochodowym koło Koronowa w woj. Kujawsko-pomorskim. Aktor wraz z żoną i dwójką autostopowiczów podróżował autem podczas deszczu, gdy na zakręcie wpadł w poślizg i zderzył się czołowo z autobusem.
Pasażerom nie stało się nic poważnego, jednak Bogumił Kobiela wymagał interwencji lekarskiej. Artysta miał pękniętą śledzionę i krwotok wewnętrzny, które wymagały natychmiastowej operacji. Po zabiegu w bydgoskim szpitalu miał jeszcze żartować z pielęgniarkami, gdy nagle jego stan się pogorszył.
Aktora przewieziono do szpitala wojskowego w Gdańsku, gdzie przeprowadzono kolejną operację. Niestety jego życia nie udało się uratować. Bogumił Kobiela zmarł 8 dni po wypadku, 10 lipca 1969 roku w Gdańsku. Miał zaledwie 38 lat.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!