W latach 90. kochała go cała Polska. Dziś jest nie do poznania
Jacek Stachursky lubi ostatnio eksperymentować z wyglądem. Jakiś czas temu zaprezentował w znacznie odchudzonej wersji, a teraz postanowił zmienić fryzurę. W telewizyjnym studiu aż trudno było uwierzyć, że ten kudłacz był niegdyś łysy! Podsumował nowy wizerunek, krótkim i nieco tajemniczym komentarzem.
- Jacek Stachursky wystąpił ostatnio w telewizji, zaskakując wszystkich odmienionym wyglądem.
- Artysta przez lata obcinał się "na zero".
- Teraz zaprezentował się w zupełnie nowej fryzurze.
Jacek Stachursky pojawił się w programie śniadaniowym "halo tu Polsat". Była to idealna okazja do zaprezentowania nowej piosenki, zatytułowanej "Ideał". Jednakże uwagę wielu telewidzów z pewnością przykuwał jeszcze jeden szczegół. Muzyk zaskoczył wszystkich nie tylko utworem, ale i odświeżonym wyglądem. Stachursky, kojarzony raczej z łysiną, wystąpił z gęstą grzywą, spiętą w kitkę.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Tak brzmiały wczesne lata 2000. Znawca musi zgarnąć 17/20!
Jacek Stachursky wcale nie spożywał energii słonecznej
Artysta kontynuuje proces przemian w wyglądzie. Najpierw zabrał się za kondycję fizyczną, dzięki czemu zrzucił 20 kilogramów. Mocno odchudzony żartował, że to efekt spożywania energii słonecznej. Jednakże Jacek Łaszczok, bo tak faktycznie nazywa się Stachursky, tak naprawdę postanowił zawalczyć wtedy o zdrowie.
U mnie ta spora nadwaga, która wtedy była przy moim wzroście, powodowała, że kondycyjnie i wokalnie nie najlepiej sobie radziłem. Trzeba było coś z tym zrobić i tak stopniowo, z przerwami, staram się dojść do formy. To jeszcze nie jest optymalny stan, ale wydaje mi się, że za pół roku, rok, osiągnę to, co mnie interesuje — powiedział jakiś czas temu w rozmowie z Pomponikiem.
Teraz szpanuje grzywą w telewizji
Już jakiś czas temu Stachursky zrezygnował ze swojej charakterystycznej łysiny. Jednak do tej pory prezentował się raczej w krótkich fryzurach. Obecnie na jego głowie znajduje się prawdziwa burza włosów, z której jest dumny.
W nowym wydaniu Stachursky ewidentnie "dosko się czuje", ale nie zamyka się na kolejne zmiany. Chociaż czas mija nieubłaganie, muzyk wcale nie ma zamiaru się zatrzymywać.
Lata lecą, raz tak, raz tak, zobaczymy, w jakim kierunku to pójdzie — powiedział żartobliwie w studiu "halo tu Polsat".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!