advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Doda nie uważa się za skandalistkę. "Jestem bardzo wstydliwa"

2 min. czytania
09.12.2024 09:50
Zareaguj Reakcja

Doda od lat uchodzi za jedną z największych skandalistek wśród polskich piosenkarek. Czy aby słusznie? Sama główna zainteresowana konsekwentnie zaprzecza, aby słusznie posądzano ją o chęć wzbudzania kontrowersji. Wręcz przeciwnie, określa się "konserwatywną" oraz "wstydliwą"!

Doda niesłusznie jest uważana za skandalistkę?
fot. kadr z YouTube / @zurnalistapl

Doda niedawno udzieliła wywiadu popularnemu podcasterowi. Żurnalista, bo o nim mowa, nie szczędził piosenkarce trudnych pytań. W wywiadzie poruszono m.in. kwestię wizerunku scenicznego piosenkarki, uchodzącej za "rasową" skandalistkę, która nie boi się wywoływać kontrowersji. Ba – często celowo je wywołuje!

Rozwiąż quiz o kobietach rock'n'rolla. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Kobiety mają głos! Przekonaj się, czy znasz te rockmanki

1/20 Kto wylansował piosenkę “Black Velvet”?

Jaka naprawdę jest Doda? Nie skandalistka, a... konserwatystka?

Sama Doda przyznała w rozmowie z Żurnalistą, że wcale nie chciała uchodzić za skandalistkę. Wręcz przeciwnie, taki wizerunek stał się dziełem przypadku, a piosenkarka w rzeczywistości nie jest odważna i przebojowa, ale wstydliwa i konserwatywna. 

Wyszło samo, ponieważ prywatnie jestem bardzo wstydliwa, konserwatywna i można powiedzieć, że taka sztywniara.

Redakcja poleca:W latach 90. to był hymn "trudnej" młodzieży. Rock, smutek i bunt

To nie był koniec zaskakujących wyznań. Doda zaprzeczyła też, aby była łamaczką męskich serc, która uwielbia flirtować oraz romansować. Chociaż piosenkarka ma za sobą dwa nieudane małżeństwa i kilka związków nieformalnych, nie wyobraża sobie np. przygodnych znajomości, a nawet przypadkowych pocałunków.

 Ja nigdy w życiu nie grałam w butelkę. Nigdy nie całowałam się z obcym chłopakiem. [...] Nigdy w życiu nie miałam przygodnego seksu, wstydzę się. 

Żurnalista jednak nie dawał za wygraną i przypomniał piosenkarce o jej tzw. odważnych sesjach zdjęciowych. Doda ma za sobą bowiem kilkakrotne zaprezentowanie swych wdzięków na łamach magazynu "CKM". Nie ukrywała także, że chętnie zapozowałaby także do nieistniejącego już polskiego wydania "Playboya". 

Co na to wszystko gwiazda? Okazało się, że Doda kierowała się w głównej mierze względami... finansowymi! Za sesję zdjęciową zainkasowała bowiem aż 300 tys. złotych, co pozwoliło jej na zakup samochodu marki Porsche. 

Wynegocjowałam sobie stawkę, za którą kupiłam sobie Porsche. [...] Z 300 tysięcy – pochwaliła się piosenkarka. 

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!