Eurowizja 2025. Steczkowska śpiewa z playbacku? "Nikt mi nie wierzy!"
Justyna Steczkowska już niebawem będzie reprezentowała Polskę w trakcie tegorocznej edycji Eurowizji. Nie wszyscy jednak wierzą, że piosenkarka posiada dość talentu i umiejętności, by zająć wysokie miejsce. Do tego grona długo należała zagraniczna ekspertka od emisji głosu. Teraz zmienia zdanie i przeprasza. Co się stało?
- Justyna Steczkowska niedługo weźmie udział w tegorocznej edycji Eurowizji.
- Nie wszyscy wróżą polskiej reprezentantce sukces w konkursie.
- Jedna z ekspertek od emisji głosu zmieniła zdanie o polskiej gwieździe.
Justyna Steczkowska już w maju br. zaprezentuje przed organizatorami i widzami Konkursu Piosenki Eurowizji 2025 swój utwór "Gaja". Aktualnie piosenkarka skupia się na przygotowaniach do eliminacji oraz występach przed publicznością, w tym – poza granicami kraju.
Rozwiąż quiz eurowizyjny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Eurowizja w latach 80. czy w latach 90.? 10/15 to niemałe wyzwanie!
Justyna Steczkowska otrzymała przeprosiny. Za co?
Wśród osób, które sceptycznie pozostawały sceptyczne wobec wyboru Justyny Steczkowskiej na reprezentantkę Polski, była Georgina Hill-Brown. Znana w sieci pod pseudonimem "Honest Vocal Coach" brytyjska ekspertka od emisji głosu początkowo podawała w wątpliwość umiejętności piosenkarki. Powód? Nie potrafiła uwierzyć, że artystka jest w stanie tak intensywnie tańczyć na scenie i śpiewać na żywo.
Z czasem jednak Georgina Hill-Brown przekonała się, że Justyna Steczkowska nie potrzebuje wspomagać się na scenie playbackiem. Ekspertka od emisji głosu na tyle zdziwiła się i przejęła swoją pomyłką, że postanowiła osobiście przeprosić polską piosenkarkę za niesprawiedliwą opinię.
"Czułam się okropnie"
Georgina Hill-Brown spotkała się z Justyną Steczkowską w Manchesterze w północno-zachodniej Anglii. Odbywało się tam bowiem przedeurowizyjne pre party. Kiedy Hill-Brown usłyszała głos Steczkowskiej na żywo, utwierdziła się tylko w przekonaniu, że nie ma mowy o playbacku.
Czułam się okropnie, bo kiedy po raz pierwszy to zobaczyłam, pomyślałam sobie: to niemożliwe, że ona się kręci i śpiewa jednocześnie, nie ma mowy – przepraszała Justynę Steczkowską.
Na szczęście sama Justyna Steczkowska podeszła do sprawy z dużym dystansem i wyrozumiałością. Zdradziła, że brytyjska ekspertka od emisji głosu nie jest jedyną osobą, która nie dawała wiary jej umiejętnościom.
Powiedziałam moim przyjaciołom: Widzicie, nikt mi nie wierzy, dlaczego? – zażartowała Justyna Steczkowska.
Całą relację ze spotkania możecie obejrzeć poniżej.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!