advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Ikoniczny hit lat 70. skrywa sekrety. To jego ostatni utwór przed śmiercią

2 min. czytania
01.12.2024 15:52
Zareaguj Reakcja

The Doors to kapela, która na lata zapisała się w historii muzyki. Ikoniczny zespół, wielcy muzycy, skandale i niezapomniane utwory sławne na cały świat. Oto historia kultowego hitu lat 70. Jak powstał "Riders On The Storm"?

Hit lat 70. był ostatnim, który nagrał
fot. YouTube Ed Sullivan Show 1967

The Doors działali na rynku muzycznym tylko 7 lat. Wszystko zaczęło się w 1965 roku w Los Angeles. Spotkanie Jima Morrisona i Raya Manzarka, zaowocowało założeniem jednego z najsłynniejszych zespołów na świecie. Z czasem skład powiększył się i do grupy dołączył perkusista John Densmore i Robby Krieger. Pierwszy z artystów 1 grudnia kończy 80 lat!

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Największe przeboje lat 70. Ekspert zgarnie co najmniej 16/20!

1/20 Kto w 1970 roku wydał album "Enigmatic"?

Początkowo Densmore grał na zlecenia na imprezach, później zakochał się w rock'n'rollu, jazzie i folku. Szybko rozwinął swój warsztat i dołączył do kapeli The Doors, z którą nagrał kultowe przeboje. Wśród nich są między innymi: "Light My Fire", "Hello, I Love You","The End" jak również "Riders On The Storm". Oto historia ostatniego z wymienionych, wielkiego hitu lat 70.

To ostatni utwór, który nagrał Jim Morrison

Jim Morrison był artystą przez duże "A". Buntownik, wokalista, "poeta wyklęty", który zmarł przedwcześnie w wieku zaledwie 27 lat, 3 lipca 1971 roku w Paryżu. Niewiele wcześniej zdążył nagrać "Riders On The Storm". Piosenka została bowiem wydana w czerwcu.

Utwór, który stał się wielkim hitem lat 70., często postrzegany jest jako autobiograficzne sprawozdanie z życia wokalisty The Doors. Miał uważać się właśnie za tytułowego "Jeźdźca burzy". Często podróżował też autostopem... głównie do dziewczyny Mary Werbelow. Opisał to Stephen Davis w książce "Jim Morrison: Life, Death, Legend".

Te samotne podróże po gorących i zakurzonych [...] drogach asfaltowych Florydy, z wyciągniętym kciukiem i wyobraźnią rozpaloną pożądaniem, poezją, Nietzschem i Bóg wie czym jeszcze - ryzykując z wieśniackimi kierowcami ciężarówek, [...] i drapieżnymi krążownikami - pozostawiły niezatarte psychiczne blizny w Jimmym, którego notatniki zaczęły obsesyjnie zawierać bazgroły i rysunki samotnego autostopowicza, egzystencjalnego podróżnika [...].
Redakcja poleca

Hit lat 70. ma swoje sekrety

Piosenka ma nie tylko tajemniczy tekst, ale również melodię. Efekty burzy słyszalne w tle to sprawka Manzarka. Ray wykorzystał w tym celu pianino elektryczne Fender Rhodes. Tak powstał efekt deszczu.

Co więcej, również Jim Morrison, oprócz odniesień do własnej biografii w tekście, dograł... szept. Tylko uważni słuchacze są w stanie to wyłapać! Po śmierci artysty pojawiały się głosy, że to jego głos wołający zza światów.

To była ostatnia piosenka nagrana przez The Doors, a szept to ostatni "śpiew", jaki Jim kiedykolwiek wykonał w studiu - cytuje Raya Manzarka serwis Uncut.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!