Włącz radio

Legendarna piosenkarka gorzko o emeryturze. "System mnie nie widzi"

2 min. czytania
22.11.2024 17:33
Zareaguj Reakcja

Wanda Kwietniewska zabrała głos w sprawie emerytur artystów. Wokalistka zespołu Wanda i Banda otrzymuje zaledwie kilkaset złotych miesięcznie. "Mieliśmy umowy, ale z tego nic nie wynika, jeśli chodzi o lata pracy. To tak jakbyśmy nie istnieli w ogóle" - mówiła.

Wanda Kwietniewska w 2023 roku
fot. East News / Paweł Murzyn

Temat emerytur wśród artystów wywołuje spore poruszenie. Jakiś czas temu Michał Wiśniewski wyznał, że ZUS wyliczył mu ją na 200 zł miesięcznie. Maryla Rodowicz otrzymuje tylko 1917 zł po ponad 50 latach na scenie.

Rozwiąż quiz muzyczny o gwiazdach rocka lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Rockmani z lat 80. Tylko prawdziwy ekspert zgarnie 18/20

1/20 Kto przez wiele lat stał na czele Perfectu?

Głos w sprawie zabrała także Wanda Kwietniewska, wokalistka zespołu Wanda i Banda. W rozmowie z Anną Jurksztowicz opowiedziała o tym, jak wyglądały umowy w czasach PRL  i jak wpłynęły na wysokość jej emerytury. 

Redakcja poleca:W Polsce powstanie nowe wielkie miasto? "Finałowy etap"

Wanda Kwietniewska o umowach w PRL

Wanda Kwietniewska jest jedną z najważniejszych rockowych wokalistek. Karierę rozpoczęła już w 1979 roku. Zaczynała w Lombardzie, jednak po dwóch latach postanowiła założyć własny zespół. Tak powstała Wanda i Banda. W podcaście "Legendy Show-biznesu", prowadzonym przez Annę Jurksztowicz, wyznała, jak wyglądało zawieranie umów w czasach głębokiego PRL. 

Dzisiaj, jeśli artysta jest bardzo popularny, to zarabia naprawdę potężne pieniądze i może sobie zabezpieczyć przyszłość. Może zainwestować czy opłacić wszystkie składki. Nam w latach 80. nawet nikt nie powiedział. Człowiek jest młody, to nie myśli o emeryturze – mówiła Wanda Kwietniewska.

Jak się okazuje, w tamtym czasie agencje zatrudniające artystów nie musiały płacić za nich składek. Artystka określiła je mianem "złodziejskich instytucji". 

Redakcja poleca:Tak śpiewała jako dziecko. Dziś jest znaną piosenkarką

"Jakbyśmy nie istnieli w ogóle"

W dalszej części rozmowy Wanda Kwietniewska wyznała, że choć podpisywała umowy, żadna z nich nie wliczała się do stażu pracy, co wpłynęło na wysokość otrzymywanego świadczenia. 

Nie można było samemu załatwić koncertu, umówić się z halą sportową, organizatorem czy agencją. To nie istniało. Musiał być pośrednik, czyli estrada czy ZPRy (Zjednoczone Przedsiębiorstwa Rozrywkowe). Mieliśmy umowy, ale z tego nic nie wynika, jeśli chodzi o lata praca. To tak jakbyśmy nie istnieli w ogóle — tłumaczyła.

Wokalistka Wandy i Bandy otrzymuje zaledwie 700 złotych emerytury miesięcznie. "System mnie nie widzi. Nie widzi tego, że ja pracuje, czterdzieści parę lat jestem na scenie" - dodała z goryczą. 

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!