advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Stworzyli ikoniczny hit lat 90. Teraz 4 Non Blondes wracają na scenę

3 min. czytania
15.01.2025 09:48
Zareaguj Reakcja

4 Non Blondes to zespół o bardzo krótkiej, ale owocnej historii muzycznej. Okazuje się jednak, że osoby stęsknione za latami 90. mogą teraz zacierać ręce. Szykuje się bowiem wielki powrót amerykańskiej grupy! Przynajmniej jeden z ich przebojów słyszał każdy. Oto szczegóły.

4 Non Blondes wraca na scenę
fot. kadr z teledysku "What's Up?" / YouTube
  • W pierwszej połowie lat 90. zespół 4 Non Blondes jedną płytą rozkochał w sobie świat. 
  • Kapela została rozwiązana niewiele później, bo na przełomie roku 1994 a 1995.
  • Teraz wokalistka Linda Perry zaskoczyła wieściami o reaktywacji grupy.

Amerykańską indie rockową formację 4 Non Blondes stworzono w 1989 r. Jednak na poważnie wystartowała w 1992 r. To wtedy ukazał się jej debiutancki album "Bigger, Better, Faster, More!", który królował na listach sprzedaży w wielu krajach.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Największe hity lat 90. Tylko mistrz zgarnie 20/20

1/20 Która z wokalistek wylansowała przebój "My heart will go on", który pojawił się w filmie "Titanic"?

Wspomniana płyta zawdzięczała swój sukces w dużej mierze singlowi "What's Up?", który do dziś jest uznawany za jeden ze zdecydowanie największych przebojów lat 90. Pomimo tych triumfów, kapela szybko się rozpadła. Zadecydowały o tym m.in. różnice artystyczne.

Rozwiązanie 4 Non Blondes 

W 1994 r. 4 Non Blondes opuściła rozpoczynająca solową karierę wokalistka Linda Perry. Chwilę później formacja zwinęła swoje podwoje. Stało się to jeszcze przed wydaniem zarejestrowanej niewiele wcześniej drugiej płyty.

Od tego czasu członkowie kapeli ze sobą nie grali. Wyjątkiem był pojedynczy charytatywny koncert w Los Angeles 11 maja 1994 r. Wszystkich więc w osłupienie wprawiła teraz wieść, że niedługo 4 Non Blondes zaliczy wielki powrót na scenę.  

Twórcy jednego z największych hitów lat 90. wracają po latach 

W połowie stycznia na stronie BottleRock Napa Valley Festival pojawiła się informacja, że pod koniec maja na imprezie w Kalifornii zagra właśnie 4 Non Blondes. Pojawi się w line-upie obok takich gwiazd jak Green Day, Justin Timberlake, Ice Cube, Sharon Van Etten, Cage The Elephant czy Benson Boone.

Linda Perry w "The Allison Hagendorf Show" nie kryła, że obiektywnie "nie jest" to właściwy czas na powrót, ale chciała, żeby do niego doszło.

To nie jest właściwy czas i nie wiem, kiedy będzie. To raczej, szczerze mówiąc, właściwy czas w mojej głowie, w moim sercu. W pewien sposób wylewam tę energię, ponieważ chcę, by 2025 rok był mój. Czuję, że sadziłam wszędzie nasiona i obserwuję, jak rosną moje małe drzewka – tłumaczyła.

Wspominała też moment, kiedy BottleRock zaproponowało występ 4 Non Blondes. Nie miała wtedy od dłuższego czasu kontaktu z resztą zespołu. Postanowiła jednak zaryzykować.

Dostaliśmy ofertę i pomyślałam: "Wiedziałam, że tak będzie". Powiedziałam wszechświatowi, że chcę, żeby tak się stało, i tak się stało. Więc zadzwoniłam do członków zespołu. Powiedziałam: "Hej, co o tym myślicie?". Choć długo ze sobą nie rozmawialiśmy, to byli podekscytowani - mówiła.

Perry wyjawiła, że "zamierza pojechać z nimi do San Francisco, poćwiczyć i po prostu się powygłupiać". Dodała, że "nie ma konkretnego planu, ale zobaczy, jak się poczuje". Nie wykluczyła też, że zespół może nawet wydać coś w przyszłości, bo jak stwierdziła, u niej w muzyce zawsze jest "wszystko albo nic".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!