advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Kora dała mu nauczkę. "Nie wypadało walczyć z legendą"

3 min. czytania
30.12.2024 21:29
Zareaguj Reakcja

Łozo i Kora długo darli ze sobą koty. Ostatecznie między artystami zawiązała się jednak przyjaźń. Po śmierci gwiazdy piosenkarz zwracał się do niej w trudnych chwilach. – Jej odejście było mocnym uderzeniem – przyznał.

Łozo przyzywał Korę z zaświatów. "Czuję, że może mi pomóc"
fot. Piotr Andrzejczak / East News
  • Łozo i Kora przez dwa lata zasiadali wspólnie w jury "Must Be the Music".
  • Muzyk i piosenkarka długo nie mieli zbyt dobrych relacji.
  • Dziś członek zespołu Afromental zwraca się do zmarłej gwiazdy w trudnych chwilach.

Łozo i Kora mieli okazję współpracować podczas nagrań do sześciu edycji programu "Must Be the Music". Członek grupy Afromental i wokalistka zespołu Maanam przez dwa lata zasiadali w jury talent show i oceniali występy zgłaszających się do niego uczestników. Początkowo dwoje artystów nie łączyły jednak zbyt dobre relacje. Musiało upłynąć sporo czasu, by Łozowski znalazł ze starszą wokalistką wspólny język.

Rozwiąż quiz o wykonawcach, którzy zdobyli popularność dzięki udziałowi w programach typu talent show. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Oni zaczęli karierę dzięki talent show! Tylko nieliczni zdobędą 18/20

1/20 Nim stała się wielką gwiazdą, Sanah swoich sił próbowała w:

Tak Łozo wspomina Korę. Gwiazda wciąż jest dla niego ważna

Łozo nie będzie zasiadał w jury nadchodzącej edycji programu "Must Be the Music", który Polsat postanowił jakiś czas temu reaktywować. W jednym z udzielonych niedawno wywiadów piosenkarz przyznał jednak, że bardzo wspomina czas, kiedy mógł sprawdzać się w roli muzycznego mentora. To właśnie wtedy gwiazdor miał okazję poznać Korę. Ich wzajemne stosunki początkowo nie należały jednak do najlepszych:

Kora trochę chciała mi pokazać, gdzie jest moje miejsce i kto tutaj rządzi. Ja musiałem to wziąć na klatę i przełknąć, bo nie wypadało mi stawać do walki z taką legendą. Ona to potem uszanowała i zobaczyła, że wcale nie mam ochoty pokazywać, że teraz jest mój czas. Podszedłem do tej sytuacji z dużym szacunkiem – opowiadał były członek formacji Afromental w rozmowie z portalem o2.pl.

Redakcja poleca:Sylwester z Polsatem bez Ibisza. Kto go zastąpi? Duże zaskoczenia

Tego piosenkarz nauczył się od artystki

Po pewnym czasie Łozo i Kora zdołali w końcu nawiązać nic porozumienia. – Z czasem się na mnie otworzyła, a docelowo potem mieliśmy fenomenalną relację – zdradził piosenkarz. Co więcej, 40-latek wyznał także, że wciąż zdarza mu się zwracać do zmarłej artystki w chwilach, gdy brakuje mu jej obok siebie:

Parę razy odezwałem się do niej o pomoc czy radę już po jej śmierci. I czuję, że czasami może mi w czymś pomóc. […] Jej odejście było mocnym uderzeniem. Natomiast jak poszedłem na cmentarz i zobaczyłem jej grób, to się tak lekko uśmiechnąłem […]. Miała wszędzie piękne róże, ma piękny pomnik u siebie. I powiedziałem sobie: "Ok Korunia, widzę, że to tu jest kawałek ciebie tutaj. Komuś powiedziałaś, jak mają to zrobić, żeby tu było tak, jak ty chcesz" – wyznał piosenkarz w wywiadzie dla o2.pl.

Łozo zdradził także, że znajomość z Korą sporo go nauczyła. Artysta do dziś korzysta z rad, którymi podzieliła się z nim kiedyś nieżyjąca już wokalistka. – Najbardziej zapamiętałem, że scena jest miejscem świętym. Kora zawsze to powtarzała. Mówiła, że do sceny nie wolno podchodzić lekceważąco, że musisz ją szanować. Jako artysta czy performer wiedzieć co, gdzie, kiedy robisz, przygotować się do występu – powiedział piosenkarz.

Redakcja poleca:Odwołał koncert charytatywny. Majka Jeżowska ruszyła na ratunek

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!