Luna zniesmaczona. O to ma żal do swoich rodziców
Luna Wielgomas stawia coraz odważniejsze kroki w karierze muzycznej. Niedawno wydała singiel "Personal Torture", a już w lutym światło dzienne ujrzy jej najnowszy album. Jednak piosenkarka wciąż nie może poradzić sobie z głosami osób, które mówią, że sukces zawdzięcza majątkowi ojca.
- Luna w ubiegłym roku reprezentowała Polskę na Eurowizji z piosenką "The Tower".
- Wielu komentatorów zarzuca wokalistce "kupioną" karierę.
- Wielgomas ma dość pomówień i mówi, że majątek rodziców jedynie jej przeszkadza.
Luna jest córką przedsiębiorcy Andrzeja Wielgomasa związanego z branżą rolno-przetwórczą. Mężczyzna skupia się przede wszystkim na rozwoju swojego największego projektu, czyli firmie Dawtona, słynącej m.in. z keczupów. Ze względu na swoje pochodzenie młoda piosenkarka doświadczyła wielu uszczypliwości. Niektórzy zaczęli bowiem nazywać ją "keczupową księżniczką".
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Piękne królowe polskiej muzyki. Już 10 trafionych hitów lat 80. i 90. to sukces
Luna narzeka na bycie dzieckiem bogatych rodziców
Nasza eurowizyjna reprezentantka udzieliła niedawno wywiadu agencji Newseria Lifestyle. W rozmowie Luna przyznała, że męczy ją ciągnąca się dyskusja wokół statusu jej rodziny. Wielgomas wielokrotnie odpierała zarzuty, dotyczące "kupionej kariery". Teraz stwierdziła, że pieniądze ojca wcale jej nie pomogły.
Myślę, że status materialny moich rodziców przeszkadza w mojej karierze. Wcale nie traktuję tego jako coś, co mi pomogło. Ludzie wysnuwają jakieś teorie, że rzekomo moi rodzice pomogli mi osiągnąć sukces, a ja na przykład na swojej skórze widzę to na odwrót — powiedziała Luna.
Redakcja poleca:Nowe wieści ws. Beaty Kozidrak. Krzysztof Cugowski mówi o rokowaniach
Piosenkarka uważa, że majątek rodzinny jej zaszkodził.
Bo w momencie, kiedy wszyscy zaczęli się interesować moim życiem, moją rodziną i szukali na ten temat różnych informacji, to mi to utrudniło wiele rzeczy — dodała.
Luna przyznała także, że wracający jak bumerang temat skutecznie podważył jej poczucie własnej wartości.
Przede wszystkim bardzo weszło mi to na poczucie wartości, bo przestałam myśleć o sobie jako o niezależnej artystce, tylko weszłam w głupie schematy, że ja jestem czyjąś córką — ciągnęła dalej gwiazda.
Redakcja poleca:Hit lat 70. mówił o obcym z kosmosu. Był przełomem dla jego kariery
Córka przedsiębiorcy odniosła się również do konkretnego zarzutu mówiącego, że tata "kupił jej Eurowizję".
No jakby mój ojciec kupił całą Eurowizję, to by była wspaniała rzecz, ale nie wiem, czy komuś kiedykolwiek udało się coś takiego zrobić. Ale tak już poza żartami, to rzeczywiście pojawiają się takie rzeczy i jak to czytam, to już mi ręce opadają. I tak sobie myślę: czy osoby, które to piszą, w ogóle interesuje muzyka, którą ja wydaję — skwitowała Luna Wielgomas.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!