Maleńczuk skomentował incydent w Opolu. "Nie idę na ustępstwa"
Maciej Maleńczuk wystąpił podczas koncertu "SuperJedynki". Sceniczne przygotowania do tegorocznego KFPP odbiły się szerokim echem w mediach. Gwiazdor lat 80. zabrał głos w sprawie głośnego incydentu na próbie. "A czasem, żeby było po mojemu, to trzeba podnieść głos" - wytłumaczył 63-latek.
- Maciej Maleńczuk skomentował incydent w Opolu.
- Media obiegła wiadomość o gwałtownej reakcji piosenkarza.
- Gwiazdor lat 80. skomentował doniesienia.
Maciej Maleńczuk uchodzi za jedną z bardziej wyrazistych postaci w polskim show-biznesie. Rockman znany z przeboju "Ostatnia nocka" wziął udział w tegorocznym festiwalu w Opolu. 63-latek wystąpił na scenie Amfiteatru Tysiąclecia w ramach piątkowego koncertu "SuperJedynki". Ogólnopolskie media prędko zareagowały na wieść o głośnym incydencie, do którego doszło podczas prób do widowiska. Gwiazdor w rozmowie z dziennikarką Jastrząb Post skomentował doniesienia. Zdradzamy, co wydarzyło się w kuluarach.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!
Maciej Maleńczuk krótko o skandalu. "Chciałem, żeby było po mojemu"
Jak podawał Jastrząb Post, Maciej Maleńczuk - podczas prób do 62. KFPP - gwałtowanie przerwał przygotowania do koncertu, ponieważ zdenerwował się na brak własnego sprzętu, a właściwie ulubionego mikrofonu. Miał głośno przeklinać i krzyczeć na personel. We wspomnianym wywiadzie odniósł się do zaistniałego wydarzenia. - Wszyscy mnie o to pytają - odpowiedział na pytanie Karolinie Motylewskiej, po czym dodał:
Chodzi o to, że jestem przyzwyczajony... Mam swoje lata i mam pewne nawyki. Od ładnych paru lat używam takiego profesjonalnego mikrofonu nagłownego, a oni chcieli mi odebrać tę przyjemność i postawili mi mikrofon na stojaku. Ja się od tego kompletnie odzwyczaiłem i chciałem, żeby było po mojemu. A czasem, żeby było po mojemu, to trzeba podnieść głos. Nie idę na ustępstwa - powiedział dla Jastrząb Post.
Takie są wymagania rockmana. "Opinie na mój temat są różne"
Spekulowano także, że ze względu na zachowanie piosenkarza wszystkie próby się opóźniły. Maciej Maleńczuk zabrał głos również w tej kwestii, jednoznacznie zaprzeczając pogłoskom. - To nieprawda. Absolutnie dementuję. Nigdy się nie spóźniamy i nigdy nie przeciągamy swoich prób. Skończyliśmy próbę dziesięć minut przed czasem - tłumaczył w wywiadzie dla Jastrząb Post.
Maciej Maleńczuk stawiał pierwsze kroki w branży muzycznej w drugiej połowie lat 80. XX w. Od niespełna czterech dekad nie zwalnia tempa, wprost przeciwnie, nieprzerwanie tworzy i koncertuje. Czy przez lata wypracował sobie konkretne standardy koncertowe? Dla wspomnianego wcześniej źródła stwierdził, że jego potrzeby są dość skromne.
Nie mam takich wymagań. Herbata, cytryna, cukier. Zespół czasem chce jedzenie, ale ja raczej nie mam żadnych wymagań, nie musi być kryształowego lustra ani kanapy. Opinie na mój temat są różne, ale ja się też nigdy nie spóźniam i to być może jest ta grzeczność, o którą się mnie nie posądza - spuentował.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!