Piosenka z 1989 roku, z którą Billy Joel miał najwięcej problemów. "Dławiłem się"
"Uptown Girl", "We Didn't Start The Fire" czy też "Honesty" to tylko niektóre z piosenek, które można znaleźć w dorobku Billy'ego Joela. Wśród wielu hitów artysty, znajduje się jedna piosenka z 1989 roku, z którą ten miał ogromny problem. "Miałem trudności z napisaniem tej piosenki" - mówił artysta w jednym z wywiadów. O jaki utwór chodzi?
- Billy Joel napisał tę piosenkę ze złamanym sercem.
- Utwór z 1989 roku opowiadał o uczuciach artysty.
- Hit lat 80. nie jest typową balladą miłosną.
W dorobku Billy'ego Joela znajduje się jedna kompozycja, którą wielu fanów uważa za jego najbardziej osobistą i przejmującą w jego karierze. Mowa o piosence "And So It Goes". W balladzie artysta odsłonił swoje emocje i obawy dotyczące jego ówczesnego związku z supermodelką Elle MacPherson, z którą ostatecznie się rozstał.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Wielkie przeboje lat 80. Tego wtedy słuchali Polacy. 17/20 to mus
Historia piosenki "And So It Goes". Billy Joel pisał hit lat 80. ze złamanym sercem
Billy Joel napisał piosenkę "And So It Goes" w 1983 roku. Świat usłyszał ją jednak dopiero 6 lat później. Wówczas to kompozycja znalazła się na jego albumie "Storm Front", wydanym jesienią 1989 roku. Utwór zamykał płytę jako jej dziesiąty przebój, a jego powstanie zbiegło się z bardzo burzliwym okresem w życiu muzyka.
Joel był już po rozpadzie pierwszego małżeństwa i próbował na nowo ułożyć sobie życie uczuciowe. W tym czasie spotykał się z modelkami, wśród nich były Elle Macpherson oraz Christie Brinkley, która kilka lat później została jego drugą żoną. Według źródeł sam utwór powstał pod wpływem skazanego na niepowodzenie romansu z Elle .
Brytyjski wokalista podobno miał od początku przeczuwać, że wspomniana relacja nie przetrwa próby czasu i właśnie to poczucie nieuchronnego końca stało się jednym z fundamentów tekstu, który zawarł później w utworze "And So It Goes".
Piosenka z 1989 roku, z którą Billy Joel miał najwięcej problemów. "Dławiłem się"
Wiele lat po premierze hitu lat 80. Billy Joel wyznał, że "And So It Goes" pisał pod wpływem silnych emocji. Wspominał, że miał ogromny problem z jej wykonaniem, ponieważ wzruszał się już podczas śpiewania pierwszych wersów. Mówił wręcz, że próbował zachować profesjonalny dystans, ale emocje były silniejsze.
Miałem trudności z napisaniem tej piosenki. To była jedna z tych piosenek, które napisałem i próbowałem śpiewać, i dławiłem się, śpiewając ją. Myślałem: "Przestań, jesteś autorem piosenek, teraz pisz". I nie wiedziałem, skąd wzięło się metrum w tej piosence. To, co sprawiło, że ją napisałem, to romantyczne uczucie, które sprawiło, że napisałem słowa; to, co sprawiło, że napisałem muzykę, to prawdopodobnie to samo romantyczne uczucie – cytuje słowa artysty brytyjski "Far Out Magazine".
Joel przyznawał również, że przy tworzeniu melodii inspirował się tradycyjną szkocką pieśnią ludową "Barbara Allen", którą znał jeszcze z dzieciństwa. Ostatecznie singiel dotarł do 37. miejsca amerykańskiej listy Billboard Hot 100 i choć nie zdobył komercyjnego sukcesu, dziś jest postrzegany jako jedna z najbardziej niedocenionych perełek w repertuarze artysty.
Źródło: ZlotePrzeboje.pl, faroutmagazine.co.uk, independent.co.uk, songfacts.com