Rafał Brzozowski wprost nt. konfliktu z Robertem Janowskim. "Ja się nie dziwię facetowi"
Rafał Brzozowski znowu na pierwszym miejscu stawia muzykę. W niedawnym wywiadzie wrócił jednak do tematu programu "Jaka to melodia?". Zdradził, czy rzeczywiście między nim i Robertem Janowskim, który w jego miejsce rok temu powrócił do prowadzenia wspomnianego tytułu, trwa konflikt.
- Robert Janowski prowadził "Jaka to melodia?" w latach 1997–2018 i robi to ponownie od 2024 r.
- Przez większość jego sześcioletniego rozbratu z TVP gospodarzem teleturnieju był natomiast Rafał Brzozowski.
- Wiele mówiło się o tym, że Janowski i Brzozowski nie pałają do siebie sympatią. Teraz wypowiedział się w tej kwestii drugi z nich.
Rafał Brzozowski trafił do TVP w 2017 r. Dwa lata później znalazł się w programie "Jaka to melodia?". Po kolejnych pięciu latach Telewizja Polska podziękowała mu za współpracę. Wtedy w jego miejsce do teleturnieju wrócił Robert Janowski, który był zresztą związany z tym tytułem od samego początku. Na tamtym etapie w kuluarach już od dawna plotkowano o tym, że ze względu na posadę w "Jaka to melodia?" panowie rzekomo pozostawali w bardzo napiętych relacjach.
Rozwiąż quiz o programach muzycznych. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Najpopularniejsze programy muzyczne. Tylko ekspert odgadnie 15/15
Relacje między Rafałem Brzozowskim i Robertem Janowskim
Robert Janowski nie krył parę lat wcześniej w rozmowie z Jastrząb Post, że "nie wytrzymał", kiedy próbował oglądać pierwsze odcinki "Jaka to melodia?" z udziałem Rafała Brzozowskiego. Prezenter i piosenkarz stwierdził:
Nie chciałem na to patrzeć. Nie było mi fajnie. 20 lat to prowadziłem, nagle tego nie ma, nie będę udawał, że byłem szczęśliwy z tego powodu. Wiadomo, że czegoś było mi brak. Musiałem zorganizować się na nowo i zastanowić, co robić, a ja tam przecież spędziłem 20 lat artystycznego życia.
Z kolei Rafał Brzozowski opowiadał jakiś czas temu w podcaście Żurnalisty o tym, że Janowski oznajmił, iż "nie chce go znać i nie poda mu nigdy ręki".
Nigdy więcej nie chciał ze mną rozmawiać. To jest tyle. Powiedział do mnie, że nie mam honoru. […] A tak naprawdę to on nie wie o tym, że ja wiele razy tam go broniłem na tych rozmowach. […] Obaj uważam, że padliśmy ofiarą pewnej manipulacji ze strony pewnego człowieka w telewizji, który miał z nim konflikt. Mnie wykorzystał do tego, żeby ten konflikt wygrać – dodał autor hitu "Tak blisko".
Brzozowski wcale tego nie kryje
Jak sytuacja między Rafałem Brzozowskim i Robertem Janowskim wygląda obecnie? Ten pierwszy w rozmowie ze Światem Gwiazd podtrzymał swoje wcześniejsze słowa. Tłumaczył, że ktoś oczerniał go w oczach Janowskiego, przez co tamten zaczął czuć do niego niechęć.
Na bazie wiedzy, którą ten facet miał, też bym pewnie tak zrobił. Mógłbym tak zrobić. Może nie w tym miejscu, ale rzeczywiście mówiłem o tym, że taka sytuacja była. Dzisiaj wiem o tym, że on miał pewną wiedzę, że ja wykonuję jakieś ruchy przeciwko niemu, a byliśmy kolegami. Ja się nie dziwię facetowi, że on z jednej strony nie chce takiego gościa znać, bo po co mu ktoś, kto mu kopie za plecami. To nie ja kopałem, to ktoś inny kopał, a wykorzystywał mnie do tego i mówił jemu, że to ja kopie – wskazywał artysta.
Rafał Brzozowski dodał, że jest teraz zadowolony ze swojej kariery, bo "woli grać muzykę". Przy okazji dorzucił, że: "Gdyby mu zaproponowano powrót do telewizji do »Jaka to melodia?«, to ja by tego nie przyjął". Zaznaczył przy tym, że: "Nie z powodu Roberta Janowskiego, tylko z powodu tego, że był to bardzo wyczerpujący program".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!