To ulubieniec Polaków. Śmiał się tylko na scenie
Dziennikarz, konferansjer, satyryk. Jego występy rozśmieszały ludzi do łez, jednak długo nie było mu do śmiechu. Piotr Bałtroczyk latami walczył z depresją i uzależnieniem. 4 grudnia kończy 63 lata.
Piotr Bałtroczyk przyszedł na świat 4 grudnia 1961 roku w Olsztynie. Jest synem Andrzeja Bałtroczyka, olsztyńskiego dziennikarza, który wywarł na niego ogromny wpływ. Od dziecka interesował się literaturą i poezją.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Świąteczne hity. Jesteś królem, jeśli znasz 18/20!
"Przez kilka lat byłem pracownikiem naukowym, ale przede wszystkim młodym i gniewnym poetą. Wydałem tomik wierszy" - wspominał w wywiadzie z "Polityką".
"Jestem bardzo mało towarzyski"
Piotr Bałtroczyk ukończył dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. W trakcie studiów obracał się w środowisku artystycznym. Porzucił karierę naukową na rzecz konferansjerki. Choć sprawiał wrażenie pewnego siebie i przebojowego, w rzeczywistości był bardzo skryty.
Redakcja poleca:Polka zachwyciła Amerykanów. To partnerka idola nastolatek
Jestem bardzo mało towarzyski. Jestem raczej odludkiem, krąg moich bliskich przyjaciół zawęża się — mówił w wywiadzie z serwisem wodzislaw-slaski.pl
Jego talent i charyzma zostały dostrzeżone przez producentów telewizyjnych, którzy zaproponowali mu prowadzenie programów takich jak "Kochamy polskie komedie", "Pegaz" czy "Piotr Bałtroczyk przedstawia". Po premierze kultowych "Spadkobierców" postanowił związać się z kabaretem.
Piotr Bałtroczyk długo ukrywał chorobę
Piotr Bałtroczyk słynie ze specyficznego, momentami wręcz czarnego poczucia humoru, dzięki czemu zyskał uznanie i sympatię widzów. Choć niejednokrotnie rozśmieszał ich do łez, sam latami walczył z depresją. "Bez was czułbym się jak w domu, samotny i niepotrzebny" - mówił podczas jednego z występów.
Satyryk nie dał po sobie poznać, że przechodzi trudne chwile. Rozstał się z Joanną Fertacz, z którą doczekał się dwóch synów. Niedługo później związał się z Katarzyną Jasińską, jednak ich związek nie przetrwał próby czasu.
Dziennikarz zmagał się z chorobą alkoholową. W jednym z wywiadów nazwał się "alkoholistą".
Rzeczywiście było tak, że nie nadążałem z wynoszeniem flaszek. Jak goście jacyś przyjeżdżali, to uważałem, że stoi tych flaszek tyle, że trzeba je pochować, żeby goście nie pomyśleli, że dzieje się coś złego – tłumaczył wywiadzie dla "Polityki".
Kilka lat temu postanowił zmienić swoje życie. Kupił ziemię pod Olsztynem, gdzie hoduje zboże.
Myślę, że gdybym przy tych moich wszystkich neurozach, depresjach wielokrotnych i nieradzeniu sobie absolutnym, przy tym tułaczym zawodzie, jaki wykonuję, nie miał tego odejścia do Tuławek, tobym odjechał — tłumaczył swoją decyzję w rozmowie z "Polityką".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!