advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Śmierć królowej pozbawiła go milionów. "Straciliśmy wszystko"

3 min. czytania
26.11.2024 19:51
Zareaguj Reakcja

Robbie Williams doczekał się filmu biograficznego, który już niedługo będzie miał premierę kinową. Nakręcenie jednej ze scen wiązało się dla gwiazdora z "utratą milionów". Wszystko przez... królową Elżbietę II. 

Robbie Williams "stracił miliony"
fot. Drew de F Fawkes / CC-BY-SA-2.0 / Wikimedia Commons

Robbie Williams to jedna z największych ikon lat 90. Tego miana brytyjski piosenkarz dorobił się z Take That i solowo. W styczniu 2025 r. do polskich kin trafi film biograficzny o autorze hitów "Angels", "Supreme" czy "Feel".

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Jakiego słowa brakuje w tytule? Tylko ekspert zna 17/20 hitów!

1/20 Zbigniew Wodecki - "Lubię [_] tam gdzie byłem"

Gwiazdor muzyki jako małpa w filmie biograficznym

Mowa o muzycznym filmie "Better Man: Niesamowity Robbie Williams" w reżyserii Michaela Gracey'a. Obraz opowiada o życiu i karierze Anglika z jego perspektywy. Będzie o tyle wyjątkowy, że zobaczymy w nim artystę jako... komputerowo wygenerowaną małpę.

W wywiadzie dla "Hello!" reżyser stwierdził, że będzie to miało większy wpływ emocjonalny na widzów, jeśli zobaczą gwiazdora jako zwierzę zamiast prawdziwego człowieka.  

Co o tym sądził sam zainteresowany? W rozmowie z tym samym magazynem Robbie Williams wspominał:

Michael powiedział: "Mam taki pomysł, że wszyscy w filmie są ludźmi, poza tobą, a ty jesteś małpą CGI". Zanim dokończył zdanie, byłem całkowicie przekonany. I pomyślałem: "Tak, to genialne – i całkowicie to rozumiem" – zaczął. Potem poszedłem do żony [...] i powiedziałem: "Słuchaj, będę pie***onym małpiszonem". Ona powiedziała: "Co do cholery?". Wtedy po raz pierwszy zdałem sobie sprawę, że to będzie niezwykłe.

Robbie Williams stracił miliony przez królową

W filmie o Robbiem Williamsie pojawia się efektowna sekwencja taneczna z 500 tancerzami na słynnej Regent's Street w Londynie. Jednak nakręcenie tej sceny okazało się niezwykle czasochłonne i kosztowne. 

Regent's Street to bardzo ruchliwa ulica, którą przebiega też trasa autobusowa, więc załatwienia pozwolenia na zamknięcie jej na cztery dni było bardzo trudnym zadaniem.

Więc wiele razy mówiono nam "nie", ale na szczęście ziemia należy do Crown Estate, a rodzina królewska lubi Robbiego, więc dzięki Radzie Westminsterskiej i Crown Estate oraz niesamowitej ilości papierkowej roboty udało nam się zamknąć ją na cztery noce – zdradził "Hello!" Michael Gracey. 

A potem producenci i Robbie Williams tak "stracili miliony". To przez śmierć królowej Elżbiety II, do której doszło dwa dni przed rozpoczęciem zdjęć.

To było półtora roku przygotowań z udziałem 500 tancerzy. To największy numer taneczny, jaki kiedykolwiek zrobiłem [...]. W piątek czuliśmy się bardzo dobrze, ponieważ pierwsza noc filmowania była w niedzielę wieczorem. Wtedy dostaliśmy telefon z Crown Estate z informacją, że królowa właśnie zmarła i nie będziemy kręcić, ponieważ trwa 10-dniowa żałoba. Straciliśmy więc wszystkie pieniądze. Nie ma ubezpieczenia na wypadek śmierci królowej – tłumaczył reżyser.

Następnie dodał: 

Ludzie powiedzą ci: "Jest ubezpieczenie, bo to siła wyższa". Ty powiesz: "Nie, nie jest. To władza cywilna uziemia cię z powodu śmierci królowej, a po COVID-19 wypłaty od władz zostały ograniczone do 250 tys. Straciliśmy więc miliony dolarów. Zajęło nam kolejne pięć miesięcy, żeby wrócić na tę ulicę, i musieliśmy ponownie zebrać pieniądze. I za każdym razem, gdy to oglądam, myślę, że ludzie nie mają pojęcia, jak blisko byliśmy tego, żeby ta scena nie znalazła się w filmie.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!