Sylwia Grzeszczak otwarcie o Eurowizji. "Nie będę owijać w bawełnę"
Sylwia Grzeszczak cieszy się dużą popularnością. Co jakiś czas prezentuje słuchaczom nowe piosenki i odnosi kolejne sukcesy. W jednym z utworów śpiewała o marzeniach. Ostatnio natomiast otworzyła się na temat własnych marzeń. Okazuje się, że jedno z nich ma związek z Eurowizją.
Sylwia Grzeszczak ma ostatnio dobry czas. Jej nowe piosenki podbijają listy przebojów, a wierni słuchacze wprost za nimi szaleją. Media podają także informacje, że dobrze wiedzie się jej też w życiu prywatnym, a konkretnie uczuciowym. Piosenkarka spełnia marzenia, ale wciąż pozostaje jedno, które chciałaby urzeczywistnić. Niedawno o tym opowiedziała.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Trudny quiz o polskiej muzyce. Tylko mistrz odgadnie 17/20 artystów
"Co z nami będzie", "Małe rzeczy", "Och i ach" czy "Latawce" to jedynie niektóre z hitów Sylwii Grzeszczak. Polscy słuchacze dobrze je znają. Wiedzą też, że wokalistka dysponuje sporymi umiejętnościami. Dlatego też nie dziwi, że wiele osób widziałoby ją jako reprezentantkę Polski na Eurowizji. Okazuje się, że sama gwiazda również o tym myśli.
Sylwia Grzeszczak marzy o Eurowizji. "Fajnie by było"
W historii Eurowizji Polskę reprezentowało wiele mniejszych i większych gwiazd. Wymienić można chociażby Edytę Górniak, Michała Szpaka czy Ich Troje. Sylwia Grzeszczak również chciałaby dołączyć do tego zaszczytnego grona. Piosenkarka nie kryje, że to jedno z jej marzeń.
Redakcja poleca:Beata Kozidrak ma problemy ze zdrowiem. "Jesteśmy zmuszeni odwołać"
Nie będę owijać w bawełnę. To są moje marzenia. Faktycznie, nigdy nie wzięłam udziału w tej Eurowizji z jakichś powodów. Nie wiem, czy powinnam się bać? Chyba nie... Fajnie by było spróbować, bo to jest coś, czego jeszcze nie robiłam, a ja lubię rzeczy, których nie robiłam i to jest wyzwanie – mówiła Sylwia Grzeszczak dla portalu eska.pl.
Z jaką piosenką mogłaby wystąpić artystka? Sama przyznaje, że jeszcze nie wie, czy chciałaby zaprezentować na Eurowizji utwór po angielsku, czy po polsku. Sylwia Grzeszczak wie jednak, że musiałaby przygotować coś naprawdę mocnego. Bez znaczenia, w jakim języku miałaby śpiewać.
Redakcja poleca:Smutne wieści z domu Michała Wiśniewskiego. “Bez komentarza”
Jeśli podeszłabym do tematu i chciałabym jechać na Eurowizję, musiałabym mieć grubą wizję. [...] Na pewno nie bałabym się języka angielskiego, jeśli chodzi o śpiewanie. Z mówieniem - wiecznie się uczę tego angielskiego. [...] Uwielbiam śpiewać po angielsku, czuję się w tym bardzo dobrze. Czy to miałby być utwór angielski, czy angielsko-polski, tego nie wiem. Trzeba po prostu go mieć i wtedy wyjść z nim do ludzi, to jest według mnie najlepsza recepta – mówiła w tej samej rozmowie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!