"The Voice". Zaśpiewał kultowy hit lat 90. Jurorzy bezlitośni
"The Voice" nie szczędzi mocnych wrażeń. Uczestnik talent show wprawił jurorów w kompletne osłupienie. A wszystko za sprawą kreatywnej interpretacji klasyka lat 90. Wokalista zaśpiewał przebój z repertuaru Britney Spears, a jego występ podzielił internautów. "Nie mógł wybrać gorszej piosenki" - grzmią poniektórzy oceniając hit lat 90.
- "The Voice" to format popularny w wielu krajach.
- Uczestnik przesłuchań w ciemno wybrał kultowy numer lat 90.
- Zamienił przebój "Baby One More Time" w balladę. Internauci nie pozostali obojętni.
"The Voice" cieszy się nie lada zainteresowaniem wśród telewidzów. Co więcej, uchodzi obecnie za jeden z najpopularniejszych formatów rozrywkowych na całym świecie. Za koncepcję talent show odpowiadają producent John de Mol, a także piosenkarz Roel van Velzen. Śladem oryginalnej, holenderskiej wersji podążyło wiele państw. Swoimi lokalnymi adaptacjami z serii "The Voice" mogą poszczycić się m.in. Polacy, Niemcy czy też Norwegowie.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kartkówka z muzyki PRL. Cenzura się ich bała. Geniusz odgadnie 18/20 hitów!
"The Voice" w centrum afery. "Nie mogę uwierzyć"
"The Voice" zadebiutowało z dziesiątą edycją w Norwegii wraz z początkiem 2025 roku. W piątek 3 stycznia światło dzienne ujrzał pierwszy odcinek pochodzący z najnowszej serii. Tym razem zmagania uczestników oceniają Yosef Wolde-Mariam, Espen Lind, Gabrielle Leithaug i Eva Weel Skram. Z kolei program prowadzi Siri Avlesen-Østli.
W ostatnim epizodzie, wyemitowanym 17 stycznia, wystąpiło dziewięcioro wokalistów. Podczas przesłuchań w ciemno zaśpiewał również Ole Morten Bowitz. Uczestnik "The Voice" zaprezentował przed publicznością klasyk lat 90. Aczkolwiek zdecydował się na nietuzinkową aranżację. Czy wykonanie spotkało się z aprobatą trenerów?
Ten występ nie przeszedł bez echa. Podzielił internautów
Otóż Ole Morten Bowitz zaśpiewał "Baby One More Time", czyli debiutancki singiel z repertuaru Britney Spears. Jednakże zamiast - doskonale znanych - energetycznych dźwięków, ze sceny wybrzmiała romantyczna, sentymentalna ballada. Kompozycja różniła się od pierwotnej wersji tak bardzo, że jurorzy mieli niemałą trudność z rozpoznaniem przeboju. Ostatecznie żaden z nich nie zdecydował się nacisnąć przycisk. W rezultacie uczestnik "The Voice" musiał zakończyć swoją przygodę z programem.
"To było naprawdę dobre ujęcie piosenki i zaśpiewane pięknie", "Wow, poradził sobie świetnie, super kreatywny, zrobił świetną okładkę!", "Świetna wersja", "Nie mogę uwierzyć, że nikt się nie odwrócił" - pisali internauci na platformie YouTube.
Niemniej w sieci pojawiły się też głosy, które wskazywałyby na "fatalny" dobór piosenki.
"To w ogóle nie eksponowało jego głosu. Wszystko było bardzo subtelne i niskie. Potrzebował czegoś, co bardziej pokazałoby jego skalę i zdolności wokalne. To tego nie dało", "Nie mógł wybrać gorszej piosenki do coveru", "Fatalny wybór piosenki", "Występ był dobry, ale wybór piosenki był okropny" - czytamy pod opublikowanym występem.
Poniżej obejrzycie fragment z "The Voice – Norges beste stemme":
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!