Zaśpiewała hit PRL w "Must Be The Music". Jury zażenowane
Hit PRL w "Must Be The Music" sprawił, że jurorzy szeroko otworzyli oczy. Niestety, nie były to spojrzenia zachwytu. Publiczność buczała, a eksperci byli zgodni: "Popłynęłaś" - skwitował jeden z artystów. Ten występ z pewnością na długo zapisze się w historii show Polsatu. Nawiązanie do Jeremiego Przybory wywołało duże poruszenie wśród obecnych w studiu.
- Zaśpiewała hit PRL w "Must Be The Music" i zszokowała jury.
- Uczestniczka wywołała niemałe poruszenie utworem Heleny Majdaniec.
- "Tańczące Eurydyki" wybrzmiały na Polsacie. Ta wersja hitu lat 60. wywołała wiele emocji.
Hit PRL w "Must Be The Music" nie spodobał się jurorom ani publiczności w studiu. Anna Mars zaśpiewała przebój z lat 60. Chodzi o "Tańczące Eurydyki", które śpiewała Helena Majdaniec, a wylansowała Anna German. Warto wspomnieć, że to jeden z kultowych polskich utworów. Stworzyła go m.in.: Katarzyna Gärtner, Ewa Rzemieniecka i Aleksander Wojciechowski.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz PRL. Tego słuchało się w stanie wojennym. Mniej niż 15/20 to wstyd!
Jury "Must Be The Music" było w szoku. "Boję się"
Ten występ wywołał ogromne emocje. Hit PRL wybrzmiał w rozrywkowym show Polsatu. Niestety, uczestniczka musiała zmierzyć się z krytyką. "O Boże!" - powiedział już na starcie Dawid Kwiatkowski, widząc Annę Mars. Jak dodał Miuosh: "Plus jest taki, że do nas nie podejdzie" - skomentował nawiązując do... stroju syreny. Właśnie w takim ubraniu pojawiła się uczestniczka "Must Be The Music". Następnie zaczęła śpiewać. "To jest niesamowite połączenie. Nie mogę się tego doczekać" - stwierdził rozbawiony Kwiatkowski.
Ojejku... Natalia płyniesz z nią? Ja się tego boję - zagaił Miuosh.
Hit PRL kontra hit lat 70.
Obawy były chyba wskazane, bo po chwili kobieta zrzuciła płetwę i wykonała utwór "Immigrant Song". Niestety wysokie partie nie były trafione i znawcom muzyki mogły sprawić nieco zawodu... Jurorzy dali wokalistce cztery razy "nie" i odprawili ją z kwitkiem. "Z tej Ziemi to nie jesteś chyba" - powiedział Dawid Kwiatkowski. Publiczność zaczęła buczeć. Sytuację próbował ratować Karpiel-Bułecka, ale ostatecznie dolał oliwy do ognia:
Jeremi Przybora powiedział kiedyś, że "Piosenka jest dobra na wszystko" i myślę, że chwała Bogu, że tego nie widział i nie słyszał, bo zmieniłby zdanie po prostu. Wykonanie było, jakie było no... Popłynęłaś, może nie do końca, jak syrena...
Wykonawczyni hitu PRL, na końcu chciała jeszcze coś zaśpiewać, jednak eksperci zgodnie powiedzieli, żeby zeszła ze sceny. "Co za gorycz na końcu w tym wszystkim" - spuentował Miuosh.
Zobacz cały występ z "Must Be The Music":
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!