Strona Główna > Śmierć Michaela Jacksona. Czy zabiła go żona? Poznaliśmy nowe fakty

Śmierć Michaela Jacksona. Czy zabiła go żona? Poznaliśmy nowe fakty

Na jaw wyszły nowe fakty, które obnażają całą prawdę o śmierci Michaela Jacksona. Głos w tej sprawie zabrała jego była żona – Debbie Rowe.

Odszedł wielki król popu

Śmierć Michaela Jacksona dalej wzbudza kontrowersje, mimo że minęło już od niej trzynaście lat. Oficjalny powód odejścia wokalisty został podany przez policję oraz badających sprawę toksykologów. Artysta zmarł w swoim domu w Los Angeles, a we krwi wykryto mu obecność silne usypiającej substancji. Ukarany został za to prywatny lekarz Michaela – Conrad Murray – którego skazano za nieumyślne spowodowanie śmierci. W więzieniu spędził dwa lata.

Kto naprawdę zabił Michaela Jacksona?

Jak się okazuje, za śmierć króla popu nie jest odpowiedzialna wyłącznie jedna osoba. Teraz światło dzienne ujrzały nowe fakty, które rzucają nowe światło na przyczyny odejścia znanego muzyka.

Wszystko za sprawą nowego dokumentu „Who Really Killed Michael Jackson?” opracowanego przez dziennikarzy stacji TMZ oraz Fox. Winni za pogorszenie stanu Michaela oraz przyczynienie się do jego śmierci są lekarze, którzy przepisywali mu silnie uzależniające leki o działaniu narkotycznym.

Wśród nich jest między innymi dermatolog gwiazd – Arnold Klein – odpowiedzialny za spełnianie toksycznych życzeń swojego pacjenta. Lekarz spotykał się z artystą w swoim gabinecie na długie godziny, w trakcie których podawał mu silnie odurzający lek przeciwbólowy. Klein był również świadomy tego, że muzyk, by zdobyć leki, posługiwał się 19 sfałszowanymi dowodami osobistymi.

Żona czuje się winna

Teraz po latach w sprawie swojego byłego męża wypowiedziała się Debbie Rowe, z którą muzyk był w związku od 1996 do 1999 roku. Postanowiła w najnowszym dokumencie zabrać głos w sprawie Kleine’a, przepisującego Michaelowi silne leki:

Wpływowi ludzie dzwonili do Kleina, zapraszali go na przyjęcie i prosili o środki uzależniające, jako przysługę na przyjęcie. Przepisywał pacjentom leki na przypadłości, których nawet nie leczył.

Była żona króla popu czuje się winna jego śmierci. Ma wyrzuty sumienia, że nie zareagowała, gdy widziała jak jego życiem zawładnęły uzależniające substancje:

Byłam w zasadzie tak samo zła jak Klein, który bez powodu przepisywał mu leki. Żałuję tego. Będę tego żałować. I przepraszam, że brałam w tym udział

Rodzina Michaela Jacksona jest zaskoczona szczerym wyznaniem Debbie Rowe. Jej występ w dokumencie skomentował jeden z przyjaciół bliskich Jacksona:

Decyzja Debbie, by porozmawiać w tym programie o tym, co wiedziała o doktorze Kleinie, biorąc pod uwagę problemy Michaela z uzależnieniem, wprawiła w osłupienie niektórych starszych członków rodziny Jacksonów i wieloletnich przyjaciół Michaela. Debbie nie była tak otwarta z niektórymi braćmi, więc jej wystąpienie w programie telewizyjnym jest oszałamiające.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.