Włącz radio

Sting napisał ten przebój na jego cześć. Wiemy, kim był słynny "Englishman"

2 min. czytania
10.06.2024 10:03
Zareaguj Reakcja

W latach 80. Sting postanowił uhonorować brytyjską legendę. Skomponował ponadczasowy przebój, który do dziś triumfuje w wielu rozgłośniach rajdowych na całym świecie. Kto jest tytułowym bohaterem "Englishman in New York"?

|
fot. Sting YouTube, ps: 'Englishman In New York'/@legrandstudiortl

"Englishman in New York" promował drugi solowy album Stinga. Krążek zatytułowany "... Nothing Like the Sun" ujrzał światło dzienne w lutym 1988 roku. Oprócz byłego frontmana The Police w nagraniach wzięli udział francuscy muzycy — Manu Katché i Mino Cinélu. Nie mogło obyć się także bez symbolu rozpoznawczego numeru, a mianowicie charakterystycznego saksofonu, na którym zagrał Branford Marsalis.

Rozwiąż quiz o najpiękniejszych piosenkach o miłości. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Tym przebojem Sting uhonorował ikonę lat 70.

Kilka miesięcy przed premierą płyty, jako trzeci singiel zapowiadający wydawnictwo ukazał się "Englishman in New York". Chociaż piosenka pojawiła się na amerykańskich listach przebojów, nie odniosła spektakularnego sukcesu. Bez wątpienia dużo większą popularnością cieszyła się w Europie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...

Sting, znany z niestandardowych połączeń brzmieniowych, stworzył w latach 80. przebój ponadczasowy. Przed laty w rozmowie z magazynem "Rolling Stone" wyjawił kulisy powstania piosenki "Englishman in New York". Wszystko wskazuje na to, że jej tytułowym bohaterem jest brytyjski pisarz, autor "Nagiego urzędnika" - Quentin Crisp.

Zobacz także: Ta ballada była hitem lat 80. Okrzyknięto ją najlepszą piosenką o miłości

Myślę, że to jeden z najodważniejszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkałem, i jeden z najbardziej dowcipnych. Był ekstrawaganckim gejem w czasach, gdy bycie gejem było fizycznie niebezpieczne. Mieszka niedaleko Bowery i ma niesamowite poczucie humoru i radość życia, z których każdy może wyciągnąć lekcję. To była moja piosenka, aby docenić jego wyjątkowość — wyjaśnił Sting.

Oglądaj

Z drugiej strony utwór opowiada także o poczuciu wyobcowania, a także wytrwałych poszukiwaniach angielskich pubów, angielskiego piwa czy tłustego, wysmażonego śniadania, które przypominały Stingowi o domu.

Ale dotyczy to także mnie. Dla każdego tekściarza okres na wygnaniu jest bardzo ważny. Po pierwsze, dzięki temu widzisz kraj, w którym się znajdujesz, nieco wyraźniej niż widzą go tamtejsi ludzie. I rzeczywiście uważam się za wygnańca. Od dwóch lat mieszkam w Nowym Jorku ze względu na muzyków, z którymi gram — opowiadał w cytowanym wywiadzie.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!