Szokujący hit lat 80. miał być "żartem". Skończyło się na wielkim skandalu
Prince zasłynął nie tylko jako jeden z najwybitniejszych piosenkarzy swojego pokolenia, ale również - jako naczelny skandalista lat 80. minionego stulecia. Kiedy ukazał się ten album, krytycy muzyczni ocierali oczy ze zdumienia. Czy "Książę Popu", w swoim pragnieniu szokowania, posunął się wówczas za daleko?
Prince zapisał się w dziejach muzyki za sprawą ekstrawaganckiej osobowości, nietuzinkowego repertuaru, a przede wszystkim - dzięki szerokim możliwościom wokalnym, które obejmowały daleko idący falset oraz mocne, wysokie krzyki. Gwiazdor, jako pionier innowacyjnego brzmienia Minneapolis, zaskarbił sobie uznanie słuchaczy na całym świecie i błyskawicznie został okrzyknięty "Księciem Popu". Ponadto, nie lada zainteresowanie widowni wzbudzały także kontrowersyjne przeboje amerykańskiego piosenkarza.
Rozwiąż quiz o skandalicznych hitach sprzed lat. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Prince debiutował w połowie lat 70. Wielki sukces przyszedł już w następnej dekadzie
Młody gwiazdor urodził się w artystycznej rodzinie, jego ojciec (razem z matką) występował w jazzowym zespole pod nazwą Prince Rogers Trio. Nic zatem dziwnego, że Prince prędko przejął zainteresowania rodziców i już jako dziewiętnastolatek podpisał kontakt płytowy z uznaną wytwórnią Warner Records Inc. W połowie lat 70., kariera muzyczna gwiazdora dopiero raczkowała. Wówczas światło dzienne ujrzały pierwsze albumy studyjne Prince'a, a mianowicie "For You" oraz "Prince".
Zobacz także: Szwed usłyszał hit Maanamu. Wytrzymał 2 minuty. „Depresyjne, nudne”
W rzeczywistości Prince zawdzięcza szeroką rozpoznawalność kultowym krążkom: "Dirty Mind" z 1980 roku, a także opublikowanemu zaledwie rok później "Controversy". Pierwsza ze wspomnianych płyt, wydana 8 października 1980 roku, znacznie wyróżniała się wśród propozycji muzycznych ówczesnej dekady. Wszystko to ze względu na skandaliczne teksty i obsceniczne tematy.
Tym przebojem "Książę Popu" przekroczył granicę?
Jeden z uznanych krytyków muzycznych, Barry Walters (dla magazynu Pitchfork) wskazał, że szczególnie kompozycja "Sister" należy jednocześnie do "najbardziej niesławnych", jak i "najbardziej znanych" piosenek z repertuaru Prince'a. Dlaczego? Otóż utwór, w którym Prince śpiewa prowokacyjną frazę: "Oh siostro! Chcę być tylko twoim kumplem", kryje za sobą szokującą historię o namiętności i pożądaniu.
Z kolei John Freeman z "The Quietus" uznał piosenkę za prowokacyjny "żart", a także dodał, że utwór stanowi „najbardziej wściekłą punkową piosenkę Prince’a". Tym bardziej mocniejszy wydźwięk zdobywa tytułowy singiel z kolejnego albumu - „Controversy”. W piosence Prince śpiewa o wszystkich kontrowersjach, związanych z jego wizerunkiem. "Ludzie nazywają mnie niegrzecznym, chciałbym, żebyśmy wszyscy byli nago, chciałbym, żeby nie było czarno-biało, chciałbym, żeby nie było żadnych zasad" - skandował gwiazdor pod koniec utworu.
Poniżej posłuchacie piosenki „Sister” Prince'a:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!