Kultowy hit lat 70. oczarował całą Polskę! Rodził wiele plotek
Czerwone gitary to legendarny polski zespół bigbitowy, który największe sukcesy odnosił w latach 60. Pod koniec tej dekady wydali piosenkę "Anna Maria", którą zahipnotyzowali słuchaczy. Kim w rzeczywistości była kobieta, o której śpiewał Seweryn Krajewski?
Ze względu na wiele podobieństw, w tym styl gry czy ekspresję sceniczną, Czerwone gitary często nazywano Beatlesami Europy Wschodniej lub po prostu Polskimi Beatlesami. Jednak grupa założona w Gdańsku wcale nie powinna czuć z tego powodu kompleksów, ponieważ w latach świetności nie musiała bezrefleksyjnie kopiować brytyjskich kolegów. W 1968 roku nagrali bowiem prawdziwy i niepowtarzalny hit.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Hit Czerwonych Gitar rodził wiele plotek
Piosenka "Anna Maria" pochodzi z trzeciego albumu zatytułowanego po prostu "Czerwone Gitary 3". Za słowa do utworu odpowiedzialny był Krzysztof Dzikowski natomiast lider zespołu, czyli Seweryn Krajewski skomponował do niego muzykę. Ten drugi jednak nie pozostał bez wpływu na ostateczną wersję tekstu. Zalecił bowiem Dzikowskiemu, aby zawarł w nim tytułowe słowa.
Intrygujący tytuł oraz tajemniczy tekst od razu zawiązały dyskusję o tym, czy w życiu lidera Czerwonych Gitar, czyli Seweryna Krajewskiego pojawiła się kobieta o tych imionach. Jeśli tak, to jaką odegrała rolę. Artysta wielokrotnie odmawiał wypowiedzi na ten temat. Pewnego razu jednak złamał się i uchylił rąbka tajemnicy w rozmowie z "Dziennikiem Związkowym", do której doszło ponad 30 lat po stworzeniu hitu.
Zobacz także: To ona grała Francescę w „Ranczu”. Nie uwierzycie, kto jest jej mężem
Krajewski w końcu się wygadał
Utwór ten miał dla mnie szczególne znaczenie – chociaż nie o wszystkim chciałbym mówić, nawet dzisiaj. Jest pewna sfera wspomnień, która powinna zostać bardzo prywatna. Jasne, że chodziło o dziewczynę, która musiała wyjechać z Polski już na zawsze. I dla niej i dla mnie był to wówczas dramat. To była pierwsza miłość, piękna, czysta, niepowtarzalna — powiedział wówczas artysta.
Rewelacje o tajemniczej kobiecie potwierdzali także pozostali członkowie Czerwonych gitar. Twierdzili, że Krajewski przed laty spotykał się z tajemniczą Anną Marią. Ponadto kobieta miała pracować w Telewizji Katowice, ale ich znajomość przerwał jej nagły wyjazd. Jednak co rzeczywiście łączyło tę dwójkę — tego się już chyba nigdy nie dowiemy.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!