Nowość od Sanah budzi emocje. Pomidory, mąż i nowa muzyka
Ledwie wybrzmiała ostatnia piosenka na trasie "Poezyje i Dansing", a Sanah oddała w ręce fanów swój piąty album studyjny. Kiedy wybiła północ, światło dzienne ujrzały "Kaprysy". Czy najnowszy projekt ulubionej piosenkarki młodego pokolenia okaże się hitem?
Sanah zadebiutowała fonograficznie cztery lata temu, a od tego czasu urosła do rangi najpopularniejszej polskiej piosenkarki młodego pokolenia. Gwiazda wydała już pięć albumów studyjnych. Zaś w miniony czwartek światło dzienne ujrzał ostatni z nich – krążek zatytułowany "Kaprysy".
Rozwiąż quiz o najpopularniejszych muzykach nowego pokolenia. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
O co chodzi z Sanah i pomidorami? Wszystko już jasne!
Najnowsze wydawnictwo Sanah nawiązuje do repertuaru Paganiniego. Już sam tytuł płyty przywodzi na myśl popisowe "Kaprysy" włoskiego wirtuoza. "Niech nie zwiedzie Was jednak powaga i liryczność kompozycji mistrza" - czytamy na oficjalnej stronie internetowej sanah.shopmagic.pl. Czym tym razem zaskoczyła artystka?
Zobacz także: Poznajecie? Dawid Podsiadło naprawdę to zrobił!
Oprócz sentymentalnych i wzruszających ballad charakterystycznych dla Sanah, na krążku pojawiły się także nowatorskie melodie, które z pewnością zapewnią zupełnie nową dawkę artystycznych wrażeń oddanym fanom piosenkarki.
Niezależnie od momentu, od którego towarzyszycie Sanah w jej muzycznej podróży, w „Kaprysach” odkryjecie cząstkę każdej z jej dotychczasowych er, wzbogaconej o dojrzałość i zachwycający artystyczny rozwój, którego jesteśmy świadkami – gwarantują twórcy "Kaprysów".
"Kaprysy" ujrzały światło dzienne
Sanah rozpoczęła promocję wydawnictwa pod koniec kwietnia bieżącego roku. Od tego czasu w mediach społecznościowych gwiazdy co jakiś czas pojawiały się fotografie... pomidorów. Jak się ostatecznie okazało, liczbie tajemniczych zdjęć odpowiada liczba piosenek na albumie.
Wszystko wskazuje na to, że kreatywność piosenkarki nie zna granic. W teledysku do utworu "było, minęło" widzowie mogą zobaczyć dryfującą po wodzie Sanah. Artystka śpiewa do kamery w drewnianej łodzi wypełnionej po brzegi słynnymi już pomidorami.
W ramach najnowszego projektu piosenkarka opublikowała w sieci między innymi numery takie jak: "Talenty i mankamenty", "Śrubka", "było, minęło" czy też "Miałam taki kaprys!!!".
Poniżej posłuchacie piosenki z najnowszego albumu Sanah "było, minęło":
Artystka kolejny raz pokazała się również... z mężem. W teledysku do "Spietruszam" mężczyzna kosi trawę. Nie ma chwili na odpoczynek! Kiedy artystka wygrzewa się w słońcu, on pracuje nad ogrodem. Para niemal nigdy nie pokazuje się razem.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!