Ten hit lat 90. zna każdy fan rocka. To o nim śpiewał Muniek Staszczyk
„King” to jeden z największych przebojów, jakie nagrał w swojej karierze zespół T.Love. Piosenka, inspirowana twórczością artystów rockowych zza oceanu, była w latach 90. ogromnym hitem. O kim tak naprawdę opowiadała?
Zespół T.Love powstał na u progu lat 80. Jego pierwszy skład tworzyli uczniowie IV Liceum Ogólnokształcącego w Częstochowie na czele z Muńkiem Staszczykiem – liderem i wokalistą formacji. W pierwszych latach działalności wchodzący w skład kapeli muzycy wielokrotnie się zmieniali. Stabilizacja, zarówno jeśli chodzi o członków grupy, jak i kierunek artystyczny, w którym się rozwijała, przyszła dopiero z początkiem kolejnej dekady. To wtedy powstał też jeden z największych hitów zespołu – „King”.
Rozwiąż quiz o twórczości T.Love i Kombii. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Stworzyli przebój lat 90. Inspiracji szukali za oceanem
„King” był tytułową piosenką z trzeciej płyty T.Love, wydanej pod koniec roku 1992. Za powstaniem utworu stali Muniek Staszczyk i Jan Benedek. Pierwszy zdążył dopiero co wrócił z Anglii, gdzie w czasie zawieszenia działalności zespołu pracował jako pomywacz, natomiast drugi szukał dla siebie miejsca po rozpadzie punkrockowej formacji Tilt. Obaj muzycy spotkali się na strychu mieszkania gitarzysty na warszawskim Żoliborzu. Tam wspólnie pracowali nad materiałem na album, który powtórzyłby sukces wydanego rok wcześniej krążka „Pocisk miłości”.
Któregoś razu Benedek pokazał Muńkowi Staszczykowi wymyśloną przez siebie sekwencję akordową, inspirowaną wczesną twórczością The Rolling Stones. Choć melodia z pozoru nie pasowała do koncepcji krążka, piosenkarz zaproponował, że napisze do niej tekst, opowiadający o czasach swojej młodości, spędzonej w rodzinnej Częstochowie.
Zobacz także: Miał 23 lata, gdy stworzył wielki hit. Kilka dni później zapadł w śpiączkę
Ta piosenka T.Love to rockowy klasyk. Kim był tytułowy King?
Pisząc słowa utworu „King”, Muniek Staszczyk inspirował się sposobem, w jaki historie opowiadał w swoich piosenkach Bob Dylan. Głównym bohaterem kawałka lider T.Love uczynił właśnie Kinga – starszego od siebie chłopaka, parającego się różnymi nielegalnymi zajęciami. Postać długiego, chudego Lolo odzwierciedlała z kolei jednego z kolegów piosenkarza z liceum. Wymieniona w piosence Ewa nie istniała natomiast naprawdę i została przez artystę wymyślona.
„King” szybko stał się jednym z najbardziej cenionych piosenek w repertuarze T.Love. Po latach Muniek Staszczyk stwierdził jednak, że obecnie podobny sukces nie byłby już możliwy. Wszystko przez… brak refrenu. Mimo to fani grupy do dziś darzą utwór dużym sentymentem i chętnie do niego wracają.
Piosenki „King” T.Love posłuchacie poniżej:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!