To był hit dyskotek. Nie do wiary, że ma już 25 lat!
Dokładnie 25 lat temu, 3 października 1999 roku, Tom Jones umieścił na pierwszym miejscu brytyjskiej listy przebojów płytę "Reload". Na albumie znalazła się hitowa piosenka "Sexbomb".
Tom Jones to ikona brytyjskiej sceny muzycznej. Karierę rozpoczął w latach 60. Jego charakterystyczny, potężny głos, charyzma i niepowtarzalny styl sprawiły, że zyskał popularność na całym świecie. Wydał dziesiątki albumów, zdobył liczne nagrody oraz stał się "królem" występów na żywo, przyciągając pełnymi energii koncertami prawdziwe tłumy.
Rozwiąż quiz: lata 80. czy 90.? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Tom Jones to również przykład prawdziwego "rekina show-biznesu". Potrafił dostosowywać się do zmieniających się trendów, kontynuując działalność artystyczną nieprzerwanie przez ponad pół wieku. Przez lata eksperymentował z różnymi gatunkami muzycznymi, co pozwoliło mu zachować popularność mimo zmieniających się gustów publiczności.
Album "Reload", który trafił na pierwsze miejsce brytyjskiej listy sprzedaży 3 października 1999 roku, był kluczowym momentem w karierze Toma Jonesa. Po kilku latach mniejszej aktywności wrócił z płytą, w niczym nieprzypominającą jego wcześniejszego stylu. Stanowiła też doskonały chwyt marketingowy – to bowiem zbiór duetów Jonesa z młodszymi artystami, cieszącymi się ówcześnie ogromną popularnością.
Zobacz także: Hit lat 80. otworzył mu drzwi do kariery. Babcia była zachwycona!
Tom Jones: "Prawie ją przegapiliśmy!"
Ta mieszanka klasycznych brzmień z nowoczesnymi aranżacjami i młodszymi wokalistami sprawiła, że "Reload" stał się hitem. Wydawnictwo trafiło do gustów zarówno starszych, jak i młodszych słuchaczy. Na albumie Toma Jonesa znalazła się na przykład kompozycja "Sexbomb", która dziś jest określana "jednym z największych hitów" Jonesa. Co ciekawe, pierwotnie w ogóle nie miało jej być na płycie!
Ta piosenka pojawiła się pod koniec sesji nagraniowych do albumu "Reload". Mieliśmy już wystarczająco dużo materiału, ale usłyszałem demo i pomyślałem: "Nie no. Muszę to zrobić". Zmieniłem kilka słów, żeby brzmiała lepiej i w końcu stała się największym hitem na albumie. A prawie ją przegapiliśmy – wspomniał Tom Jones w "The Mail On Sunday".
Energiczny beat, zaraźliwy refren oraz odważne teksty sprawiły, że utwór Toma Jonesa stał się "numerem jeden" w klubach na całym świecie. Nie odniósł jednak aż tak dużego sukcesu na listach przebojów radiowych. Mimo wszystko zdobył status popkulturowego fenomenu, po dziś dzień będąc wykorzystywanym w reklamach, filmach i programach telewizyjnych.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!