To jedyny Polak, który wystąpił w Paryżu! Ujawnia kulisy. "Potężna machina"
Wszystko trzymane jest w takiej tajemnicy, że ja, będąc częścią show, nie miałem pojęcia, że w Paryżu będzie Lady Gaga — mówił Jakub Józef Orliński. Polski kontratenor wystąpił podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich 2024. To zdradził po powrocie do kraju!
Emocje po ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich 2024 już opadły. Impreza budziła mieszane uczucia. Z jednej krytykowana była za tragiczną organizację, mnóstwo niedociągnięć, a nawet obrazę uczuć religijnych. Z drugiej pojawiały się głosy zachwytu, chwalące innowacyjność, pomysłowość oraz trzymanie się scenariusza mimo trudnych warunków.
Rozwiąż quiz olimpijski. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Igrzyska jednak trwają i teraz pozostało nam śledzenie zmagań naszych reprezentantów oraz trzymanie kciuków za to, by wrócili do kraju z medalami. Do Polski wróciła też jedna ważna postać, która w dniu otwarcia napawała nas szczególną dumą. Jakub Józef Orliński, kontratenor, który oczarował świat nie tylko swoim głosem, ale też umiejętnościami tanecznymi, po całym olimpijskim zamieszaniu mógł zebrać myśli i podzielić się tym, co trzymał w sekrecie od dawna.
Pół roku milczał jak grób
Jak się okazuje, udział w tak wielkim i ważnym wydarzeniu był dla niego czymś niewyobrażalnym. Emocje potęgował fakt, że wszystko musiało być utrzymane w ścisłej tajemnicy.
Musiałem przez sześć miesięcy żyć w sekrecie. Pół roku nic nikomu nie mówić. Machina igrzysk jest naprawdę potężna. Wszystko trzymane jest w takiej tajemnicy, że ja, będąc częścią show, nie miałem pojęcia, że w Paryżu będzie Lady Gaga. Nie wiedziałem nawet, co się będzie działo po moim segmencie — powiedział Amelii Sarnowskiej Jakub Józef Orliński w wywiadzie dla Onet Kultura.
Zobacz także: To pokazał Polak na otwarciu igrzysk! „Interesujące połączenie”
W tym samym wywiadzie Jakub Józef Orliński zdradził także, że plany wystąpienia na uroczystości otwarcia Igrzysk Olimpijskich 2024 pojawiły się na długo przed rozpoczęciem jakichkolwiek prób czy nawet kompletowaniem zespołu.
Nie jestem artystą mainstreamowym, takim jak Lady Gaga czy Celine Dion. Mimo to miałem tam jednak status artysty, którego nazwisko do ostatniej chwili było trzymane w tajemnicy. Ale przyznać się muszę, że pomysł był mój. Setki wysłanych maili. Sam pisałem na Instagramie do wielu ludzi, którzy, jak mi się wydawało, mogliby coś tu pomóc. I w końcu się udało. Co najśmieszniejsze, jak w końcu udało nam się już skontaktować z Thomasem i Maud, czyli z reżyserem i główną choreografką, okazało się, że i tak od początku byłem brany pod uwagę — zdradził Orliński Onetowi.
Jakub Józef Orliński był lekko rozczarowany
Choć emocje, które do dziś się w nim pojawiają, są w dużej mierze pozytywne, jest w nim też odrobina żalu i rozgoryczenia. Wszystko przez to, że ulewa, która powitała w Paryżu sportowców i gości z całego świata, bardzo mocno pokrzyżowała plany uczestnikom wydarzenia. Zwłaszcza reżyserowi, choreografce oraz artystom zaangażowanym w przedsięwzięcie, w tym Jakubowi Józefowi Orlińskiemu.
Mogę jeszcze uchylić innego rąbka tajemnicy: to, co było widoczne na ceremonii, to dosłownie może z 1/10 tego, co przygotowaliśmy. Nasz segment był w zasadzie 22-minutową choreografią sportów ekstremalnych. Od gimnastyki, przez long boardy, po freestyle BMX, i to zarówno na płaskiej platformie, jak i z saltami w powietrzu z jednej platformy na drugą. Byli breakerzy na trzech różnych platformach. Ja na platformie wraz z trzema innymi tancerzami i czterema gośćmi od BMX-u. Słowem: naprawdę się tam działo. I na otwarciu miał być kosmos. Finalnie nie działo się prawie nic — mówił lekko rozczarowany.
Jakub Józef Orliński zaznaczył nawet, że choć próbował dać z siebie wszystko, ściana wody sprawiała, że większość przygotowanych akcji była w tym momencie zbyt niebezpieczna. Dodatkowo przez to, że artyści znajdowali się na platformie, jakikolwiek dostęp służb medycznych w razie kontuzji byłby mocno utrudniony.
Sam potężnie wywróciłem się ze trzy razy, próbując wykonać choć część z zaplanowanego show, by ci wszyscy ludzie, którzy tam przyszli, stali i mokli, mieli co oglądać. Pogoda nas niestety pokonała. Z jednej strony jest to oczywiście piękne, jak kultura i sport łączą się w takim dniu. Było to jednak smutne, że cała ekipa breakerów i gimnastyczek, longboardzistów i gości od BMX nie mogła pokazać publiczności tego, co trenowali miesiącami. Dosłownie miesiącami — dodał Jakub Józef Orliński.
Mimo że choć nie pokazał w całej krasie swoich umiejętności tanecznych, Jakub Józef Orliński zachwycił cały świat anielskim głosem. Mamy nadzieję, że ten występ pozwoli mu jeszcze bardziej rozwinąć karierę!
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!